Wilfredo Leon zrezygnował z OGROMNYCH pieniędzy. Wszystko przez miłość

2020-02-21 18:27 DaO
Wilfredo Leon
Autor: Marek Zieliński/Super Express Wilfredo Leon

Wilfredo Leon to bez wątpienia jeden z najlepszych siatkarzy na świecie. Polscy kibice dobitnie przekonali się o tym podczas mistrzostw Europy, czy Pucharu Świata, gdzie Kubańczyk z polskim paszportem grał pierwsze skrzypce w biało-czerwonej reprezentacji. Nie dziwi więc, że kolejne kluby próbują skusić przyjmującego. Okazuje się, że pieniądze dla Leona nie są najważniejsze.

Reprezentant Polski na swoim koncie ma już mnóstwo sukcesów. Czy to indywidualnych, czy przede wszystkim zespołowych. Mimo że ma dopiero 26 lat, w świadomości kibiców jest już od bardzo dawna. W końcu jako 14-latek debiutował w reprezentacji Kuby, a w wieku 17 lat został jej kapitanem. W 2014 roku natomiast trafił do jednej z najmocniejszych ekip w Europie, Zenita Kazań.

To właśnie w tym klubie talent Leona eksplodował. Przyjmujący stał się liderem drużyny i z rosyjskim zespołem czterokrotnie sięgnął po puchar Ligi Mistrzów. Niespełna dwa lata temu zdecydował się jednak na zmianę. Obecnie reprezentuje barwy Sir Safety Perugia. Niedawno pojawiły się jednak plotki, że Leon mógłby wrócić do Kazania. Rosjanie proponowali mu około 2 mln euro za sezon, co jak na siatkówkę jest kwotą astronomiczną.

Siatkarz nie zdecydował się jednak na powrót do Rosji. Jak tłumaczył, miały na to wpływ względy rodzinne. - Porozmawiałem na ten temat z żoną i razem uznaliśmy, że najlepiej będzie mi we Włoszech. Miałem propozycje z Rosji, Chin, czy Japonii, ale to oznaczałoby bycie daleko od rodziny. To prawda, że liga rosyjska jest mocna, ale tutaj we Włoszech też stoi na najwyższym poziomie, dlatego uznałem, że pozostanie w Perugii na kolejne dwa lata, to będzie dobra decyzja - przyznał w wywiadzie dla serwisu plusliga.pl.

Okazuje się, że miłość i rodzina nie pierwszy raz wygrały z pieniędzmi. - To kolejny raz, gdy pieniądze nie mają dla mnie znaczenia. Już wcześniej, przychodząc do Perugii, miałem lepsze propozycje z Kazania, czy Chin, ale wybrałem Perugię - wyjaśnił reprezentant Polski.

Najnowsze