Ile będzie kosztował nowy kontrakt Lewisa Hamiltona? „Będziemy musieli wystawić fabrykę na sprzedaż”

2020-10-26 13:44
Lewis Hamilton
Autor: East News Lewis Hamilton

Najlepszy kierowca Formuły 1 Lewis Hamilton nie przestaje pokonywać kolejnych kamieni milowych w karierze i czeka na następne rekordy. Na razie jednak nie ma pewności, gdzie kierowca Mercedesa będzie jeździł w przyszłym sezonie. Mało prawdopodobne by chciał odchodzić, ale w grę wchodzą wielkie pieniądze.

W niedzielnym Grand Prix Portugalii Lewis Hamilton okazał się najszybszy i w ten sposób odniósł 92. zwycięstwo w Formule 1, wyprzedzając pod względem liczby wygranych legendarnego Michaela Schumachera. – Trochę czasu minie zanim to do mnie dotrze. Nie potrafię tego ubrać w słowa... – powiedział Brytyjczyk po tym, czego dokonał. Nic dziwnego, że nie ma zespołu, który nie chciałby go mieć w składzie. Tyle tylko, że Lewis wiele razy dawał sygnały, iż nie ma zamiaru rozstawać się z Mercedesem. Czemu miałby się żegnać z ekipą, której nikt nie jest w stanie dotrzymać kroku od lat i w której czuje się jak w domu?

Ojciec byłego kierowcy Formuły 1 ZASTRZELONY. Zginął od kuli snajpera?

Na razie jednak poza słowami nie ma konkretów i nie zapadły wciąż żadne decyzje. Szef Mercedesa Toto Wolff musiał mocno lawirować, gdy był pytany o przedłużenie umowy z Hamiltonem. Nie da się ukryć, że w dobie kryzysu ekonomicznego wywołanego koronawirusem trzeba brać poważnie pod uwagę finansowe skutki kluczowych poczynań. A przecież nieoficjalnie wiadomo, że dotychczasowa umowa Lewisa Hamiltona z zespołem spod znaku srebrnej gwiazdy opiewała na ponad 50 mln dolarów za sezon...

Kubica jeździł bolidem po Warszawie.

Obecny kontrakt Hamiltona upływa z końcem tego sezonu. Wszystko wskazuje, że brytyjski zawodnik zakończy rok z siódmym tytułem mistrza świata F1, czym dobije do Schumachera. Do tego czasu powinna być znana jego przyszłość, ale Wolff musi formalnie usiąść z Hamiltonem do rozmów. Na razie szef teamu obraca sprawę w żart. „Będziemy musieli wyprzedać większość sprzętu, oddać leasing budynków i tak zdobędziemy pieniądze” - zażartował Toto Wolff, pytany co oznaczać będzie dla zespołu przedłużenie umowy z Hamiltonem. Prawdopodobnie na przedłużającą się sagę podpisywania nowej umowy z Lewisem wpłynęła też niepewność, co do osoby samego Wolffa i tego czy Austriak pozostanie w ekipie. Co do tego nie ma już też teraz większych wątpliwości.

Tygrys namawia Kajetanowicza na Dakar

Lewis wie, że żaden inny zespół nie może mu dać tego, czego chce i w żadnym nie będzie czuł się jak w rodzinie, tak jak ma to miejsce w Mercedesie. „Nie sądzę, żebym osiągnął szczyt. Jestem na pewno w dobrym miejscu, ale nadal chcę się ścigać. Nie wiem, jak długo to potrwa ”- powiedział Hamilton w telewizji Sky Sports. „To moment, w którym muszę powoli zastanawiać się, co przyniesie przyszłość. Mogę tylko powiedzieć, że planuję być tutaj w przyszłym roku” – zapowiedział.

Wolff mówi, że z Lewisem nie widzi się w cztery oczy nawet podczas wyścigów, z powodu obaw o koronawirusa i ze względu na potencjalne zakażenie. Jeśli konferują, to na odległość. „Po prostu nie był to dobry czas, by usiąść i się spotkać. Mam nadzieję, że kilka następnych wyścigów zakończymy na wysokim poziomie, a potem skupimy się na kontrakcie” – podsumował szef Mercedesa.

Tyle ZAROBI Zmarzlik w Stali Gorzów. Najwyższy kontrakt w historii żużla!

Najnowsze