Mocne podsumowanie testów Williamsa przez Russella. "Taka jest rzeczywistość"

2019-02-28 21:57 MSo
Robert Kubica, Williams, Formuła 1
Autor: AP Robert Kubica

Kierowcy Williamsa nie szczędzą ostrych słów pod adresem swojego teamu i bolidu. Zarówno George Russell, jak i Robert Kubica są świadomi wielu słabości samochodu i dzielą się tym z opinią publiczną. Niestety, nie są to optymistyczne zapowiedzi, ale kibice widzą światełko w tunelu!

Za nami trzeci dzień zmagań na torze Catalunya w Barcelonie! W czwartek w stolicy Katalonii prezentował się George Russell, który jako jedyny pokonał aż 140 okrążeń. Po raz pierwszy Williams zszedł poniżej 80 sekund na jednym okrążeniu, a dobra wiadomość jest taka, że Brytyjczyk wykręcił rezultat 1:18.130, co pozwala optymistycznie patrzeć na przyszłość.

Niestety, żaden z kierowców Williamsa nie szczędził w ostatnich dniach gorzkich słów. Najpierw ostro na temat samochodu wypowiadał się Robert Kubica. Jakie są priorytety Williamsa? Okazuje się, że tu wszystko zależy, czy pytanie zada się konstruktorom bolidu czy duetowi zawodników.

- Jazda w kółko za bardzo nie pomaga, więc myślę, że zespół kładzie wielki nacisk na rzeczy, które niekoniecznie pomagają przygotować się kierowcom. To też normalne, ponieważ straciliśmy testy w zeszłym tygodniu i w tym tkwi problem. Nie da się odzyskać straconego czasu, jeśli nie zmieni się planów, ale mamy najwyraźniej inne priorytety - powiedział polski kierowca w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Uczciwie wypowiada się także George Russell, który przyznaje, że samochód nie jest szybki. - Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie jesteśmy najwolniejszym zespołem w stawce. Taka jest rzeczywistość. Jestem zadowolony z pokonanego dystansu, ale już niekoniecznie z czasów. Mieliśmy swoje kłopoty, przez które zaczynaliśmy testy o krok za innymi - cytuje go Motosport Week.

Przed nami jeszcze jeden dzień testów. W piątek w bolidzie ponownie zasiądzie Robert Kubica, który rano i po południu ma symulować kwalifikacje i wyścig. Do pierwszych sesji mistrzostw świata zostały trzy tygodnie. Powrót Polaka do wyścigów odbędzie się na torze w Melbourne.

Najnowsze