Mateusz Borek

i

Autor: fot. Gromda Mateusz Borek na ważeniu przed galą Gromda 7

Borek o galach Gromdy: U nas nikt nie przystąpi do turnieju bez kompletu badań! [TYLKO U NAS]

2021-12-10 10:28

Po śmierci Artura "Walusia" Walczaka powrócił temat bezpieczeństwa na galach sportów walki. Mateusz Borek, który jest jednym z szefów i właścicieli federacji Gromda, zapewnia, że na ich imprezach do badań podchodzi się bardzo poważnie. - Musisz mieć przekonanie, że zrobiłeś wszystko, by tym ludziom zapewnić bezpieczeństwo - powiedział nam Borek.

Dziś w Pionkach siódma odsłona Gromdy, na której w finale o 100 tysięcy złotych powalczą Bartłomiej "Balboa" Domalik i Dawid "Maximus" Żółtaszek.

Wcześniej kibice zobaczą kolejny turniej, który wyłoni siódmego ćwierćfinalistę rywalizacji o pierwszy, historyczny pas mistrza Gromdy. W drabince zaszła jedna zmiana, spowodowana właśnie problemami ze zdrowie.

Spektakularne wideo! Tak doszli do finału Gromdy, co za nokauty! Powalczą o 100 tysięcy złotych

- Wyleciał nam jeden bardzo dobry zawodnik. Był problem z torbielem w głowie i zdecydowaliśmy komisyjnie, że nie ma szans cokolwiek ryzykować, gdy wszystko się nie zgadza w stu procentach. Mógł mu spokojnie lekarz podpisać papiery, ale podjęliśmy decyzję, żeby on sobie poradził z problemami zdrowotnymi i być może wystąpi na jednej z kolejnych imprez. Nie chcemy ryzykować, bo wiemy że w sportach walki dzieją się różne rzeczy - powiedział nam Borek.

Mateusz Borek przed Gromda 7. Tak dbają o zdrowie zawodników

Jeden z szefów Gromdy zapewnia, że do badań w tej federacji podchodzi się niezwykle poważnie.

- Na gołe pięści walczy się na całym świecie - w Ameryce, w Wielkiej Brytanii czy Rosji. U nas nikt nie przystąpi do turnieju bez całego kompletu badań, bez dokumentacji medycznej, bez MRI, bez zrobienia skanu głowy. Umiera się w ringu bokserskim, w klatce MMA, można umrzeć przy okazji innych dyscyplin sportów walki, ale jako organizator musisz mieć przekonanie, że zrobiłeś wszystko, by tym ludziom zapewnić bezpieczeństwo. I dlatego skrupulatnie pochodzimy do badań. Ja nie wiem, czy coś się kiedyś stanie, odpukać oby nie, natomiast musisz, nie tylko prawnie, ale też moralnie sam w sobie mieć przeświadczenie, że zrobiłeś wszystko, by dopuścić do rywalizacji ludzi absolutnie zdrowych i gotowych do tego, by walczyć - dodał Borek.

"Balboa" przed finałem Gromdy: Kasa schodzi na drugi plan, zwycięstwo z "Maximusem" da mi chwałę! [TYLKO U NAS]

Sonda
Kto wygra sto tysięcy złotych na gali Gromda 7?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze