Dawid Kostecki przed śmiercią dostał silny lek nasenny? Nowe doniesienia SZOKUJĄ

2019-08-14 11:12 DaO
Dawid Kostecki nie żyje
Autor: Tomasz Jagodziński Dawid Kostecki nie żyje

Śmierć Dawida Kosteckiego nadal budzi ogromne emocje. Wszystko ze względu na tajemnicze okoliczności popełnienia samobójstwa przez byłego boksera. W mediach pojawia się coraz więcej nowych doniesień, które mogą sprawić, że opinia społeczna nie da wiary oficjalnym ustaleniom służb oraz prokuratury. Najnowsze ustalenia są jeszcze bardziej szokujące.

Informacja o śmierci Dawida Kosteckiego wstrząsnęła całą Polską. "Cygan" przez wielu uznawany był za jeden z największych talentów boksu nad Wisłą. Wróżyło my się wielką przyszłość, ale pięściarz wpadł w ogromne tarapaty. Miał poważne problemy z prawem, przez co odsiadywał kolejne wyroki.

Na wolność miał wyjść za niespełna dwa lata. W piątek 2 sierpnia nadeszły szokujące informacje o śmierci Kosteckiego. Według oficjalnych ustaleń "Cygan" popełnił samobójstwo w celi w Areszcie Śledczym na Białołęce. - Powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem. Uniemożliwiło to natychmiastową reakcję współoosadzonych - powiedziała ppłk Elżbieta Krakowska, Rzecznik Prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

Taki przebieg dramatycznych wydarzeń potwierdziła również sekcja zwłok. Rodzina Kosteckiego nie daje jednak wiary prokuratorom. Domaga się ponownego przeprowadzenia sekcji zwłok. Według relacji najbliższych nic nie wskazywało na to, aby "Cygan" nosił się z zamiarem targnięcia się na własne życie.

W mediach pojawiają się kolejne doniesienia, które podają w wątpliwość oficjalne ustalenia służb. Jak dowidzieli się dziennikarze "Rzeczpospolitej" Kostecki mógł być zastraszany. To właśnie dlatego miał popełnić samobójstwa. Inna wersja mówi, że jego śmierć upozorowano. - W strukturach więziennych mówi się o nasennym środku clonazepam, który zmniejsza napięcie mięśni. Prokuratura niczego nie wyklucza – czeka na wyniki toksykologii - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Clonazepam to silny lek psychotropowy stosowany w terapii stanów lękowych, depresji, bezsenności i innych zaburzeń ze strony układu nerwowego. Jego przedawkowanie może doprowadzić do senności, utraty świadomości, czy też to utraty przytomności. Co więcej, Kostecki w areszcie trafił na wrogów.

Na Białołęce przebywali i Tomasza G., którego były bokser obciążył i miał być świadkiem na jego procesie, a także Macieja M., kojarzonego z tzw. grupą mokotowską. - Wyzywano go od konfidentów, że będzie roz******, że cała Polska czeka na niego za murami - podał informator "Rzeczpospolitej". Według ustaleń dziennikarzy Kostecki miał należeć również do subkultury więziennej i grypsował, ale gdy odbywał karę w Lublinie został pozbawiony przynależności do tej grupy. A gdy w innym zakładzie karnym znów zaczął grypsować, naraził się na gniew środowiska kryminalnego.

Najnowsze