Gołota powalczy z Holyfieldem na pożegnanie

2010-04-05 19:40

Zaraz po świętach wielkanocnych rozpoczynam przygotowania do kolejnej walki. Prawdopodobnie z Evanderem Holyfieldem - zdradza nam Andrzej Gołota (42 l.).

Plan tej walki jest na tyle zaawansowany, że Gołota wybiera się do Las Vegas, żeby 10 kwietnia przyjrzeć się słynnemu Holyfieldowi (48 l.) w starciu z Francoisem Bothą (41 l.).

- Chcę zobaczyć Holy'ego w akcji. Ale przed starciem z nim, w Polsce na zakończenie kariery, chciałbym stoczyć jeszcze jedną walkę, na przetarcie w Stanach. Mam jednak mały problem... moją żonę Mariolę, która dała mi błogosławieństwo tylko na jedną walkę. Będę musiał z nią negocjować. A to twarda kobieta - śmieje się Andrzej.

Przeczytaj koniecznie: Gołota pomoże Sosnowskiemu

Gołota chodzi codziennie na siłownię. Ciągnie go już do sali bokserskiej, ale nie chce jeszcze zaczynać treningów. - Muszę być absolutnie pewny, że lewe ramię nie będzie mi już sprawiało kłopotów - wyjaśnia.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi Gołota nie dołączy jednak do Alberta Sosnowskiego, by wraz z nim trenować w Polsce. Woli poświęcić ten czas swemu synowi, który gra w tenisa i niedługo będzie miał bierzmowanie oraz spędzić święta w domu.

- Wielkanoc będzie w gronie rodzinnym, przy święconce, pójdziemy oczywiście na mszę. Na stole nie zabraknie wielkanocnych przysmaków. Moim ulubionym jest nietypowy wielkanocny tort gruszkowy - opowiada nam najbardziej znany polski bokser.

Najnowsze