Łukasz Różański WŚCIEKŁY po walce z BUMEM. „Chyba nie chciał boksować” [WIDEO]

2020-09-20 13:40 Mateusz Fudala
Łukasz Różański
Autor: Kamil Kacperczyk Łukasz Różański nie ukrywał wściekłości po walce z Turkiem Cetinkayą w Tarnowie

Łukasz Różański (13-0, 12 k.o.) dopisał do rekordu drugie zwycięstwo w tym roku, ale o pojedynku w Tarnowie z Turkiem Ozcanem Cetinkayą (31-21-2, 23 k.o.) chciałby jak najszybciej zapomnieć. Rywal pięściarza z Rzeszowa przyjechał do Polski tylko po wypłatę, bo przewracał się dosłownie po każdym ciosie Łukasza, nawet na gardę. Po ośmiu nokdaunach sędzia przerwał walkę w drugiej rundzie, a po walce Różański nie ukrywał wściekłości.

Wystarczył tylko rzut oka w bilans statystyczny Turka mieszkającego w Niemczech, by wiedzieć, że na gali w Tarnowie czeka nas nie lada kabaret. Cetinkaya nabił sobie rekord do niebotycznych rozmiarów, ale tylko raz w życiu pokonał rywala o dodatnim bilansie walk, a miało to miejsce 17 (!) lat temu. Najgorsze obawy się potwierdziły, bo Turek momentami wyglądał tak, jakby do ringu został wyciągnięty spod budki z piwem. Różański, mimo kontuzji nogi, z którą się zmagał, nie miał problemów z pseudoprzeciwnikiem i okrutnie go sponiewierał. Walka została przerwana przez sędziego w 2. rundzie po tym, jak turecki bum po raz ósmy padł na matę.

Krzysztof Głowacki ODPOWIADA promotorowi: „Przerywam milczenie!” [WYWIAD]

- Szczerze powiem, że te kolejne nokdauny zaczęły mnie denerwować – nie ukrywał złości Różański w rozmowie z „Super Expressem”. – Oglądałem kilka jego pojedynków, miał przyzwoity bilans, bije silne cepy. Ale w Tarnowie chyba nie chciał boksować… Widziałem jego ciosy, nie był w stanie mnie trafić. Byłem zły – podsumował pięściarz z Rzeszowa, który zmaga się z kontuzją nogi: - Podczas przygotowań nie forsowałem nóg na 100%. Coś tam mam z achillesami, ale mam chwilę przerwy i super opiekę, dlatego jestem dobrej myśli.

Andrzej Wasilewski UJAWNIA: „Kontrakt na walkę Głowackiego będzie bardzo szybko. Współpraca z PZB? Powinniśmy to rozważyć”

WŚCIEKŁY Łukasz Różański po obiciu BUMA: Następny SZPILKA?

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

W kolejnym pojedynku Różański ma walczyć z Arturem Szpilką i niewykluczone, że będzie to miało miejsce na początku 2021 roku: - Wszystko zmierza w tym kierunku. Tak, jak powiedział pan Andrzej Wasilewski, to będzie walka na szczycie wagi ciężkiej, taka, która będzie elektryzowała kibiców. Mam nadzieję, że będzie możliwość, by zorganizować ten pojedynek w Rzeszowie – powiedział nam Różański.

Najnowsze