Najpiękniejsza polska bokserka wraca na ring! "Popularność chcę zdobywać pięściami" [TYLKO U NAS]

2022-03-24 11:20
Laura Grzyb
Autor: Instagram/lauragrzyb_official Laura Grzyb

Na zawodowym ringu nie widzieliśmy jej od grudnia 2020 roku. Po ponad 15 miesiącach przerwy Laura Grzyb powróci między liny w najbliższą sobotę i na gali KnockOut Boxing Night 20 w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku skrzyżuje rękawice z Vanesą Caballero. - Moi kibice kierują w moim kierunku komplementy, ale chcę przyciągać uwagę swoim poziomem sportowym - powiedziała nam Grzyb.

W ostatnich miesiącach Grzyb zmagała się z problemami zdrowotnymi, a gdy się z nimi uporała wróciła do boksu olimpijskiego. Kilkanaście dni temu pięściarka z Jastrzębia Zdroju podpisała jednak kontrakt z grupą Knockout Promotions i po ponad 15 miesiącach przerwy ponownie zobaczymy ją między linami ringu zawodowego.

Do pojedynku z Caballero Polka przygotowywała się w Warszawie pod okiem nowego trenera Andrzeja Liczika. Dla Grzyb będzie to szósty pojedynek w zawodowej karierze - pięć dotychczasowych wygrała, w tym trzy przed czasem. Batalia z Hiszpanką ma być jednak tylko przystankiem w drodze do celu, który obrała sobie już dawno.

Kolejna gala boksu w legendarnej hali. W akcji m.in. brat pretendenta do tytułu mistrza świata

"Super Express": - Nigdy nie ukrywałaś, że interesuje cię pas mistrzyni świata. Nic się nie zmieniło?

Laura Grzyb: - Nic. Moje mistrzostwo świata to dawno obrany cel i jest naprawdę realny. Wiercę internet cały dniami, przeglądam rankingi i walki najlepszych zawodniczek na świecie. Za kilka chwil będziemy podziwiać pasy w Polsce.

- Dorastałaś z czterema siostrami. Jak to pamiętasz?

- Nie tylko, że cztery, ale wszystkie starsze. To była walka o wszystko, zahartowały mnie do życia. W sporcie wychowywałyśmy się wszystkie, ale tylko ja zostałam do teraz. Tata się z tego powodu bardzo cieszy, to moja największa motywacja. Jego uśmiech po mojej walce to dla mnie największa nagroda.

Patriota z krwi i kości! Ukraiński mistrz boksu zostaje na froncie, walka o pasy poczeka

- Zanim był boks, uprawiałaś inne sporty?

- Tak. Było judo, bieganie, tenis stołowy. Na treningach piłki nożnej zaczęłam się pojawiać z kolei w przerwach między zgrupowaniami reprezentacji w boksie olimpijskim. Chyba byłam niezła. Głównie grałam w obronie, ale czasem pod koniec meczu puszczali mnie do ataku ze względu na szybkie nogi. Kilka bramek się strzeliło.

- Nie unikniesz pytania o urodę. Denerwuje cię to, że niektórzy postrzegają twoją osobę właśnie tylko przez pryzmat twojego wyglądu?

- No fajnie, że moi kibice kierują w moim kierunku komplementy, ale chcę przyciągać uwagę swoim poziomem sportowym. A czy to pomaga? W popularności pewnie tak, ale ja tę popularność chcę zdobyć pięściami.

- Widziałem na Instagramie, że miałaś już kilka sesji. Podobało się?

- Zdecydowanie się do tego nie nadaję, po prostu tego nie czuję. Lubię się wygłupiać i żartować, a tam często muszę być poważna i groźna. To część mojej pracy, więc wypełniam obowiązki, ale modelką nigdy nie będę.

Znamy całą kartę walk gali KnockOut Boxing Night 20! Pobiją się w... operze

- Często powtarzasz, że chcesz pokazać, że kobiety też potrafią boksować. Uważasz, że boks kobiet w Polsce traktuje się z przymrużeniem oka?

- Uważam, że przeciętny Kowalski leci po programach w telewizji, trafia na przypadkową walkę kobiet i kreuje swoją własną wizję. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Ciężko pracuję nad wieloma aspektami i jestem przekonana, że wiele opinii na ten temat już zmieniłam.

- Gdyby wybrać najlepsze polskie pięściarki bez podziału na kategorie wagowe, to na którm miejscu sama siebie byś widziała?

- Mamy kilka dobrych zawodniczek w Polsce. Nikomu nie chcę niczego odbierać, cyfry cyframi, ale czuję się numerem jeden. Niczego mi nie brakuje, żeby potwierdzić swoją wartość.

- Chciałabyś się zmierzyć np. z Ewą Brodnicką?

- Jeżeli taka walka będzie potrzebna, to walczymy. Interesują mnie pasy, więc poczynię wszystkie kroki, by osiągnąć cel. Ewa była mistrzynią świata, ale jej walki mnie specjalnie nie urzekły. Czuję, że na dzień dzisiejszy jestem w stanie ją pokonać. Mam ogromne doświadczenie w boksie olimpijskim, toczyłam walki z absolutną czołówką światową.

Sulęcki o starciu z Charlo: Całe przygotowania w Ameryce, to będzie walka dwóch killerów [TYLKO U NAS]

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze