Dramat Dawida Kubackiego i Pawła Wąska! Nie wystartują w Zakopanem

2022-01-13 14:52
Dawid Kubacki
Autor: Cyfra Sport Dawid Kubacki

Kolejne ciosy spadają na polską kadrę w skokach narciarskich. Z powodu kontuzji z zawodów Pucharu Świata w Zakopanem wypadł Kamil Stoch, a tuż przed zawodami dotarły do nas kolejne, niezwykle złe wieści. Okazuje się, że Dawid Kubacki i Paweł Wąsek także nie pojawią się na skoczni w stolicy Tatr.

Dawid Kubacki i Paweł Wąsek to jedni z najlepszych polskich zawodników w tym sezonie. Oczywiście Kubackiemu daleko do optymalnej formy, ale Paweł Wąsek pozytywnie zaskakuje, co pokazał ostatnio w zawodach drużynowych w Bischofshofen. Niestety, tej dwójki, podobnie jak Kamila Stocha, zabraknie na zawodach Pucharu Świata w Zakopanem. Jak podał Polski Związek Narciarski, obaj zawodnicy otrzymali pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. To wyklucza ich z rywalizacji, a co więcej, nie będzie dla nich żadnego zastępstwa. Polska wystawi więc tylko 10 z 12 możliwych zawodników na zawody w stolicy Tatr.

Pojawiła się fatalna wizja. To będzie klęska polskich skoczków? Druzgocąca prognoza

Negatywny, ale niejednoznaczny wynik testu antycovidowego otrzymał Jakub Wolny. Poddano go zatem kolejnemu testowi, którego wynik ma byc znany w piątek 14 stycznia.

Polacy najsłabsi od lat, co z igrzyskami?

Polscy skoczkowie nie błyszczą formą od początku sezonu. Gdy tylko pojawiają się nieco lepsze skoki u któregoś z nich, zaraz przydarzają się kolejne słabsze. Najbardziej martwi forma Kamila Stocha, który miał walczyć o kolejne medale igrzysk olimpijskich, a obecnie nie był w stanie nawet awansować do konkursów Turnieju Czterech Skoczni. Gdy wydawało się, że wraca do formy, trafiła mu się kontuzja, która wykluczyła go z Pucharu Świata w Zakopanem.

Ojciec Kamila Stocha szczerze o obniżce formy syna. Mowa o wielkim ciężarze, ale i o dużej nadziei

Dawid Kubacki i Paweł Wąsek także mogli liczyć na przełamanie w Zakopanem. Pierwszy z nich jest jednym z najlepszych polskich skoczków, ale podobnie jak Stoch i Żyła nie potrafi pokazać tego, co jeszcze rok temu. W ostatnim czasie pojawiało się więcej dalekich skoków w jego wykonaniu i można było mieć nadzieję, że na Wielkiej Krokwi, dobrze znanej sobie skoczni, będzie mógł pokazać się z jak najlepszej strony. Paweł Wąsek z kolei stara się wykorzystać moment i pokazać, że może być czwartym zawodnikiem na igrzyska olimpijskie. W ostatnich zawodach drużynowych w Bischofshofen był lepszy od Andrzeja Stękały, a indywidualnie był 17. Dobre skoki w Zakopanem mogły potwierdzić, że Wąsek jest w coraz lepszej formie. Niestety, koronawirus odbierze mu tę możliwość.

Sonda
Czy Kamil Stoch sięgnie po czwarte złoto olimpijskie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze