Justyna Kowalczyk mówi o prawdziwym cudzie. Tego w życiu się nie spodziewała

2021-04-19 11:24 kkn
Justyna Kowalczyk
Autor: Instagram/justyna.kowalczyk.tekieli Justyna Kowalczyk

Nadejście wiosny zawsze jest oczekiwane przez wielu z nas. Każdy marzy o tym, aby po zimie zrzucić z siebie ciężkie ubrania i zaczerpnąć nieco słońca. W ostatnich latach ciężko jednak przewidzieć, z jaką pogodą spotkamy się w pierwszych dniach wiosny. W ostatnich tygodniach większość z nas narzeka na to, co widzi za oknem. Po drugiej stronie barykady jest natomiast Justyna Kowalczyk, która mówi o klimatycznym cudzie. Taka pogoda naszej mistrzyni odpowiada aż nadto!

Nie ma chyba bardziej oczekiwanej pory roku w kalendarzu od wiosny. Ta zawsze kojarzy się z początkiem czegoś nowego i daje zdecydowanie więcej radości i optymizmu niż zima, czy jesień. W dodatku polskie krajobrazy podczas wiosny potrafią być niesamowite. Wszystko budzi się do życia i aż chce się wyjść na spacer. Ale nie w tym roku. Kwietniowa pogoda nie jest dla nas łaskawa, bo dni ze słońcem i wysoką temperaturą możemy policzyć na palcach jednej ręki. W ostatnich tygodniach towarzyszył nam przede wszystkim deszcz, zachmurzenie, a w niektórych rejonach Polski spadł nawet śnieg. Co gorsza, prognozy nie są optymistyczne, bo w najbliższych dniach znów ma się zrobić ponuro i na dobrą sprawę nie wiadomo, kiedy zaznamy prawdziwej polskiej wiosny.

Michal Doleżal nie mógł znieść tego widoku! Ogromne cierpienie, sam to przeżył

Pogoda w kwietniu

Kwietniowa pogoda nie będzie więc zapamiętana na długo, bo mnóstwo z nas będzie chciało zapomnieć o ostatnich tygodniach. W wąskim gronie osób, którym jednak obecna aura odpowiada, jest Justyna Kowalczyk. Mistrzyni olimpijska korzysta z niskich temperatur. - Nie spodziewałam się, że kiedyś tego doczekam: kwiecień, a ja na biegówkach na trasach zakopiańskiego COS-u. Nie spodziewałam się, że przyjdzie czas, gdy w Jakuszycach będą w stanie każdego dnia ratrakować ponad pięćdziesiąt kilometrów tras. Toż to cud klimatyczny! - czytamy w felietonie mistrzyni w "Gazecie Wyborczej".

Kowalczyk o treningach

Justyna Kowalczyk wspomina również czasy, kiedy w wiosennym okresie musiała wybierać się na daleką północ, choćby do Laponii, gdzie mogła korzystać z uroków kończącej się zimy. Zauważa, że teraz zawodniczki mają więcej szczęścia - Nasze narciarskie dzieciaki mają teraz takie szczęście. Mogą sobie przedłużać sezon bez pakowania walizek - zauważa legenda polskich sportów zimowych.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze