Michal Doleżal nie mógł znieść tego widoku! Ogromne cierpienie, sam to przeżył

2021-04-18 21:53 Michał Skiba
Michal Dolezal
Autor: PAWEL SKRABA / SUPER EXPRESS Michal Dolezal

Ostatnie konkursy w minionego już sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich zostały zapamiętane z powodu tragicznego wypadku Daniela-Andre Tandego. Norweg na własnej skórze przekonał się o tym, że obiekt do lotów w Planicy potrafi być bardzo niebezpieczny. Błąd przy wyjściu z progu sprawił, że szybko spadł na ziemię. – Gdy zobaczyłem, co się dzieje, od razu odwróciłem głowę – powiedział w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty Michal Doleżal, trener reprezentacji Polski.

To był smutny sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Na obiektach próżno było szukać kibiców, najlepsi skoczkowie świata swoimi popisami mogli chwalić się jedynie przed kamerami. Konkursy zostały rozegrane "za zamkniętymi drzwiami". Zgodnie z tradycją sezon miał swój finał na Letalnicy w Planicy. Słynące z niesamowitej atmosfery loty w Słowenii w tym roku miały gorzki smak. Wszystko przez fatalny upadek Daniela-Andre Tandego.

Złe wieści dla kibiców skoków. Inauguracja Pucharu Świata w skokach nie dla Wisły

Żyła mistrzem świata!

Norweg upadł w serii próbnej. Wyszedł z progu i najprawdopodobniej już wtedy popełnił kardynalny błąd. Warunki na skoczni były dobre. 27-latek tuż po wybiciu jednak stracił kontrolę nad nartami i padł na ziemię z prędkością ok. 100 km/h. Uderzenie o zeskok wyglądało fatalnie. Natychmiast do pracy wkroczyli lekarze, Tande został przetransportowany helikopterem do szpitala w Lublanie. Tam przez kilka dni przebywał w śpiączce farmakologicznej.

Martin Schmitt dla "SE": Żyła już po przebudzeniu wiedział, że podbije świat

Mrożące krew w żyłach sceny z bliska obserwował trener polskich skoczków Michal Doleżal. Czech również mocno przeżył całe wydarzenie.

- Gdy zobaczyłem, co się dzieje, od razu odwróciłem głowę - tak upadek Tandego opisuje Michal Doleżal. Trener polskich skoczków mówi nam o aktualnej sytuacji epidemiologicznej w Czechach i dlaczego Biało-Czerwoni słabo skakali w Planicy. - Gdy tylko zobaczyłem, co po wyjściu z progu zaczyna dziać się z Norwegiem, to natychmiast obróciłem się. Nie jestem w stanie do końca patrzeć na takie upadki. Sam jako skoczek też przeżyłem bardzo poważne upadki i wiem, jak to boli. Zdaję sobie także sprawę, jak taka sytuacja może wpłynąć na skoczka. Wierzę jednak, że Daniel szybko wróci do zdrowia i będzie mógł dalej skakać – powiedział w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty.

"Kamil, ty też kiedyś będziesz sławny". Podsumowujemy sezon z Dawidem Kubackim [Rozmowa]

Na szczęście Tande został już wybudzony ze śpiączki i jego zdrowiu nic nie zagraża. Mistrz świata w lotach z 2018 r. zapewnia, że wróci do skoków tak szybko, jak to będzie możliwe.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze