Michal Doleżal był świadkiem dramatycznego wypadku. Aż się obrócił, nie mógł na to patrzeć

2021-04-17 7:22 Marcin Długosz
Michal Doleżal
Autor: Cyfra Sport Michal Doleżal

Dobiegł końca sezon 2020/2021 w skokach narciarskich. Reprezentanci Polski spisali się w jego ramach chimerycznie - dostarczyli kilku powodów do radości, ale także zabrakło im większej regularności, aby powalczyć o inne cele. W rozmowie z portalem "Sportowe Fakty" do minionej edycji zmagań odniósł się selekcjoner kadry Michal Doleżal, dodatkowo wspominając absolutnie okropke wydarzenie, którego był świadkiem.

Zmagania sportowe jak zawsze niosą ze sobą ogromne emocje. Nie inaczej było i w przypadku polskich skoczków, którzy walczyli na skoczniach całej Europy. Najlepsze momenty bez wątpienia były dwa. Najpierw Kamil Stoch wygrał Turniej Czterech Skoczni na przełomie grudnia i stycznia, później zaś - pod koniec lutego - w mistrzostwach świata na skoczni normalnej w Oberstdorfie zatriumfował Piotr Żyła. Te sytuacje bez wątpienia należy wyróżnić in plus rozprawiając o postawie polskich skoczków w minionym sezonie.

Adam Małysz popadł w... KOMPLEKSY!

Wszystko zakończyło się natomiast w ostatni weekend marca w Planicy. Na Słowenii doszło do dramatycznego upadku z udziałem Daniela Andre Tandego - Norweg w powietrzu stracił panowie nad sobą i z łoskotem uderzył o ziemię. - Gdy tylko zobaczyłem, co po wyjściu z progu zaczyna dziać się z Norwegiem, to natychmiast obróciłem się. Nie jestem w stanie do końca patrzeć na takie upadki. Sam jako skoczek też przeżyłem bardzo poważne upadki i wiem, jak to boli. Zdaję sobie także sprawę, jak taka sytuacja może wpłynąć na skoczka. Wierzę jednak, że Daniel szybko wróci do zdrowia i będzie mógł dalej skakać - wyznał trener Polski, Michal Doleżal, w rozmowie z serwisem "Sportowe Fakty".

Choć wszystko wyglądało fatalnie, to na całe szczęście skończyło się nie najgorzej. Wkrótce po upadku Daniel Andre Tande zstał wypisany z oddziału intensywnej terapii. Nie oznacza to jednak oczywiście, że wszystko już rozeszło się po kościach i nie pozostało żadne przykre wspomnienie tego wydarzenia. Norweg rozpoczął spokojny proces powrotu do zdrowia i choć z każdym dniem jest coraz lepiej, to do ideału jeszcze daleko. Wszystko wskazuje jednak na to, że od nowego sezonu ponownie ujrzymy go na skoczniach.

Żyła mistrzem świata!
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze