Nieoczekiwane problemy skoczków przed Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem
W imprezie Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem biorą udział czołowi skoczkowie świata - m.in. zdobywca Kryształowej Kuli Daniel Tschofenig, świeżo upieczony oficjalny rekordzista świata w długości lotu narciarskiego, Domen Prevc, czy zwycięzca Raw Air Andreas Wellinger. Dla niemal każdego z nich skakanie do celu to nowe doświadczenie, które już podczas piątkowych testów skoczni okazało się naprawdę wymagające.
Adam Małysz wraca na skocznię! Wystartuje podczas Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem
Podczas oficjalnej konferencji prasowej Adam Małysz zdradził, że na treningu tylko 1 z 20 skoczków osiągnął wyznaczoną przez siebie odległość! Był to Włoch Alex Insam z drużyny Thomasa Morgensterna. Kilku innych zawodników było blisko, ale nieobeznani w tej formule skoczkowie zdecydowanie przeszacowali swoje możliwości. Mówił o tym m.in. Andreas Wellinger z ekipy Martina Schmitta.
- To kompletnie nowe wyzwanie dla każdego. Nigdy nie chcemy skoczyć przykładowo na punkt K, tylko na sam dół. Dziś trudno było nam znaleźć odpowiedni balans i czucie po ostatnim weekendzie z lotami w Planicy. Prędkości na progu były niby odpowiednie, ale to czucie było zaburzone - tłumaczył Niemiec. Zdradził też, że spora część skoczków próbowała trafić w odległość 130 metrów, ale wychodziło z tego bardziej 121-122 m.
- Myśleliśmy, że poradzimy sobie z odległością 130 m i będziemy musieli schodzić z celowaniem w 115-120 m, ale było zupełnie odwrotnie - dodał Wellinger. Jak w ciągu doby skoczkowie mogą poprawić swój celownik? Wspomniano m.in. szalony skok Domena Prevca z Lillehammer, w którym tuż po wyjściu z progu łapał się za nartę.
- W powietrzu można zrobić pewne sztuczki, żeby skrócić skok i skoczyć odpowiednio w punkt. Jest o to łatwiej, gdy widać linię z odległością po wyjściu z progu. Dziś było zbyt jasno, żeby dobrze ją widzieć - tłumaczył oficjalny rekordzista świata (254,5 m).
Przeszły nas ciarki, co czeka Kamila Stocha. I to zaraz po zakończeniu sezonu!
Piotr Żyła ma tylko jedną receptę
Wszyscy skoczkowie obecni na konferencji (poza Wellingerem i Prevcem także Daniel Tschofenig, Gregor Deschwanden, Paweł Wąsek i Piotr Żyła) zgodzili się, że kluczem będzie odpowiedni dobór belki przez kapitanów.
- Najlepszym wyjściem do krótszego skoku jest po prostu obniżenie belki - stwierdził stanowczo Żyła. Wellinger tłumaczył, że w celu osiągnięcia np. 100 metrów będzie trzeba zejść być może do ósmej lub dziewiątej, a przy wietrze pod narty nawet niższej belki! Zawody zapowiadają się więc naprawdę interesująco. Przypomnijmy, że w Red Bull Skoki w Punkt wygra ta drużyna, która osiągnie równo 1000 metrów w ośmiu skokach czterech zawodników lub będzie tego najbliżej.
Składy na Red Bull Skoki w Punkt:
Drużyna Adama Małysza:
- Paweł Wąsek, Domen Prevc, Tate Frantz, Ryoyu Kobayashi
Drużyna Martina Schmitta:
- Andreas Wellinger, Dawid Kubacki, Anze Lanisek, Stephan Embacher
Drużyna Thomasa Morgensterna:
- Daniel Tschofenig, Aleksander Zniszczoł, Kacper Tomasiak, Alex Insam
Drużyna Gregora Schlierenzauera:
- Maciej Kot, Piotr Żyła, Karl Geiger, Władimir Zografski
Drużyna Andreasa Goldbergera:
- Gregor Deschwanden, Jakub Wolny, Timi Zajc, Valentin Foubert