Tuż przed finałowymi konkursami w Planicy, Adam Małysz przekazał informacje dotyczącą dalszej współpracy Thomasa Thurnbichlera z kadrą A.
- Mieliśmy w zeszły wtorek zarząd. Zadecydowaliśmy, że po całej sytuacji, która miała miejsce w tym roku, że trenerem kadry A nie będzie już Thomas [Thurnbichler przy.red.]. Dostał propozycję, aby zostać u nas i poprowadzić kadrę juniorów. Thomas przekazał, że jest to ciekawa propozycja i potrzebuje trochę czasu, aby nad tym się zastanowić. Ja tylko dodam tyle, że stanowisko Thomasa przejmie Maciej Maciusiak, która ma skompletować skład i to on podejmie decyzję, jak to będzie wyglądało w przyszłości - przekazał wówczas Małysz.
Wszyscy liczyli na to, że Thurnbichler zostanie w Polsce, jako trener juniorów, jednak wypowiedzi Dawida Kubackiego oraz Aleksandra Zniszczoła mogły wpłynąć na decyzję Austriaka.
Nagły zwrot akcji w sprawie Thurnbichlera? Małysz pełen optymizmu
Małysz w rozmowie z "Interią Sport" przekazał, że nadal ma nadzieje, że Thurnbichler zostanie w Polsce i obejmie reprezentację juniorów. "Orzeł z Wisły" liczy, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
- Ja wiem, że mam duży nos, więc powinienem to naprawdę dobrze czuć (śmiech). Na początku wydawało się, że jesteśmy blisko tego, iż on faktycznie zostanie. Po Planicy do końca nie jestem pewny, ale jeszcze widziałem się z Thomasem później, po Planicy, gdzie przyjechał do biura. Tam już był trochę bardziej wyluzowany, zupełnie inaczej wyglądał, więc cały czas jestem optymistą. Mam nadzieję, że faktycznie zostanie u nas i od początku coś stworzy - zaznaczył prezes PZN.