Zdecydowana reakcja Justyny Kowalczyk. Przyznała, że poniosły ją nerwy

2020-01-14 10:50 MD
Justyna Kowalczyk
Autor: Jacek Kozioł Justyna Kowalczyk

W niedzielę odbył się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W akcję charytatywną i kwestowanie włączyli się także znani sportowcy, w tym m. in. Justyna Kowalczyk. Była znakomita narciarka spotkała się z tego powodu z hejterem w Internecie i podłymi zarzutami, do których postanowiła się odnieść. Teraz raz jeszcze poruszyła ten temat.

W dzieło pomocy dzieciom przy okazji finału WOŚP jak zawsze włączyło się mnóstwo znanych twarzy. W tym także Kowalczyk, która kwestowała na Kasprowym Wierchu. Doskonały humor polskiej mistrzyni popsuł jednak jeden z internautów, który na Twitterze zasugerował jej, że wraz z pozostałymi uczestnikami kwesty na pewno pobrała za to odpowiednie wynagrodzenie. - Trolu puknij się głupia głowę. I nie mierz ludzi swoją miarą. Ale debil - napisała 36-latka.

Jak emocje po tym wpisie nieco opadły, Kowalczyk postanowiła raz jeszcze odnieść się do całej sytuacji. Na swoim Twitterze zamieściła dwa wpisy.

Obecnie Justyna Kowalczyk pomaga Aleksandrowi Wierietielnemu w przygotowaniu reprezentantek Polski do zawodów światowej rangi. Gdy zobaczyła w stolicy polskich Tatr zupełnie nieprzygotowaną trasę, nie wytrzymała i opublikowała post w sieci. Niedługo później na zajęcia przybył mężczyzna, określony jako "pan Andrzej" i zaczął artykułować swoje niezadowolenie z nagłaśniania takich problemów. Użył do tego wyjątkowo paskudnych określeń, a całą relację z zajścia opisaliśmy już W TYM MIEJSCU.