Hubert Hurkacz rozpędzał się w tym sezonie dość powoli. Już latem prezentował się coraz lepiej, ale miał nieco pecha – na wielkoszlemowym Wimbledonie wyglądał naprawdę dobrze, jednak już na etapie 4. rundy trafił na Novaka Djokovicia. Jeszcze lepsza była końcówka sezonu i Polak wygrał turniej ATP 1000 w Szanghaju i dotarł do finału turnieju ATP 500 w Bazylei. To otwierało szansę na awans na ATP Finals, ale potrzebował on dobrego wyniku na kolejnym prestiżowym turnieju, czyli ATP 1000 w Paryżu i co więcej – potknięć rywali. Niestety, pozytywnych zdarzeń było zbyt mało, by Hubert Hurkacz mógł liczyć na wskoczenie czołowej ósemki tego sezonu, a o więcej punktów w Paryżu już nie powalczy po porażce z Grigorem Dimitrowem. Z tego względu podjął też decyzję o tym, aby nie startować w nadchodzącym turnieju ATP 250 w Metz.
Hurkacz rezygnuje z kolejnego turnieju, nie miał dużego wyboru
Tenisistą, którego przede wszystkim gonił Hubert Hurkacz, był Holger Rune. Ten jednak dopiero rozegra swój mecz ćwierćfinałowy, a nawet jeśli przegra z Novakiem Djokoviciem, to Polak nie ma szans na jego wyprzedzenie. Nie dałoby mu ich nawet wygranie turnieju ATP 250 w Metz, dlatego też Hurkacz postanowił zrezygnować ze startu tam.
Nie jest też tajemnicą, że Polak zmagał się z pewnymi problemami zdrowotnymi. Kłopoty z udem miał już w finale w Bazylei, tuż przed startem turnieju w Paryżu. Decyzja o odpuszczenie turnieju w Metz da Polakowi szansę na regenerację, a niewykluczone, że Hurkacz i tak pojedzie do Turynu jako rezerwowy.