O aferze w piłkarskim świecie poinformował "The Guardian". Do reporterów brytyjskiego dziennika mieli zgłosić się bliscy rzekomych ofiar prezydenta federacji. Yves Jean-Bart głową związku jest od 2000 roku, a do haniebnych czynów miało dojść na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Przez szefa federacji wykorzystywane miały być przede wszystkim młode zawodniczki, a dramat rozgrywał się w centrum szkoleniowym.
Dziekanowski ROZJECHAŁ Brzęczka. Wytoczył potężne działo o rzucaniu kur** do Lewandowskiego
Dziennikarzom udało się dotrzeć do jednej z ofiar Jean-Barta, która opisała dramatyczne kulisy potwornych wydarzeń. - W ośrodku pracowała kobieta, która namawiała i wywierała presję, żeby dziewczęta uprawiały z nim seks - wyjawiła kobieta. - Kiedy prezydent zobaczył ładną dziewczynę, wysyłał kobietę, aby powiedziała jej, że zostaje wyrzucona z ośrodka. Taka osoba jest postawiona pod ścianą i słyszy, że jedynym sposobem na cofnięcie decyzji jest rozmowa z Dadou (przydomek prezydenta - przyp.red.) - opowiada jedna z pokrzywdzonych.
Williams UMRZE kilka miesięcy po odejściu Kubicy?! To WIDMO jest bardzo realne
Do bardziej szokujących informacji dotarły haitańskie media. Według doniesień jedna z zawodniczek miała zostać zmuszona do aborcji po tym, jak zaszła w ciąże z Jean-Bartem. Działacz zaprzecza wszelkim zarzutom. Prezydent federacji twierdzi, że takie ataki są próbą zdestabilizowania federacji, a także chęcią uderzenia w niego i jego rodzinę.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj