Hit transferowy w PlusLidze! Aleksandar Atanasijević wybrał niższy kontrakt, byle tylko wrócić do Skry

2021-05-07 11:52 Marek Żochowski
Siatkówka, Aleksandar Atanasijević, Skra Bełchatów
Autor: PGE Skra Bełchatów Serbski siatkarz Aleksandar Atanasijević wraca po 8 latach do Bełchatowa

PGE Skra Bełchatów potwierdziła w piątek oficjalnie wiadomości, jakie krążyły od kilkunastu tygodni: do klubu wraca jej ikona, siatkarz, który rozpoczął wielką karierę na polskich boiskach, a potem stał się jedną z największych światowych gwiazd. Na pozycji atakującego bełchatowska drużyna będzie w przyszłym sezonie bardzo mocna – jej szeregi wzmacnia serbski bombardier Aleksandar Atanasijević. Jak się okazuje, wybrał niższy kontrakt niż mu oferowano gdzie indziej, byle tylko zagrać znowu w Skrze.

30-letni atakujący reprezentacji Serbii w latach 2011-13 występował w barwach Skry i tam stał się jednym z najlepszych zawodników ligi. Wówczas, jeszcze jako młody, perspektywiczny zawodnik, przebywał jednak nieco w cieniu bombardiera numer jeden w Bełchatowie Mariusza Wlazłego. Od 2013 roku do teraz związał się z włoską Perugią, z którą świętował sporo sukcesów, z mistrzostwem Italii w 2018 roku włącznie. Kontuzje i kłopoty zdrowotne w minionym sezonie sprawiły, że trener Perugii Vital Heynen w końcowej fazie sezonu nie korzystał z usług Serba w takim zakresie, w jakim niektórzy oczekiwali. Uznał, że nie wniesie tyle, ile od niego oczekuje. Z tego tytułu pojawiły się zatargi, sam belgijski szkoleniowiec nie ukrywał, że Atanasijević nie może być zachwycony tym, że nie jest wystawiany. Gdy Heynen stracił posadę po pierwszym meczu finału Serie A, popularny „Bata” wrócił do składu i pokazywał się z dobrej strony. Wtedy wiadomo już było od pewnego czasu, że Atanasijević pożegna się z Perugią oraz że jego następnym kierunkiem zapewne zostanie Bełchatów.

Aleksander Śliwka po triumfie Zaksy w Lidze Mistrzów: Pękamy z dumy

Selekcjoner kadry siatkarzy za tydzień podejmie ważną decyzję dotyczącą igrzysk w Tokio

Skra potwierdziła w piątek te przypuszczenia. W zespole z Bełchatowa Alex zastąpi swojego rodaka, Dusana Petkovicia. – Jestem szczęśliwy, że wracam, bo z Bełchatowem mam wiele wspaniałych wspomnień. Kiedy widziałem kibiców PGE Skry, to myślałem, że fajnie byłoby wrócić, ale miałem też świetny czas we Włoszech. Wiedziałem jednak, że prędzej czy później wrócę do Polski. Wiem też, jaką pracę wykonują wszyscy ludzie z klubu, by odnosić sukcesy. Chcę być tego częścią.

Dużo zależy ode mnie

– Teraz dużo zależy ode mnie, bo muszę dać swoje maksimum, by wygrywać. Myślę, że mamy naprawdę dobrą drużynę. Damy z siebie wszystko, będziemy zwyciężać i pisać kolejną piękną historię – powiedział Aleksandar Atanasijević.

Oto nowy trener Zaksy Kędzierzyn? To postać dobrze znana w Polsce

Wybrał niższy kontrakt, ale ze Skry

– To człowiek o niezwykłym potencjale siatkarskim, ale też energetycznym. To taki tryskający wulkan energii – mówi prezes Skry Konrad Piechocki. – Obserwowaliśmy końcówkę play-off ostatniego sezonu, kiedy jeszcze grał, nic się nie zmienił. Rynek transferowy niespodziewanie otworzył się również dla niego, postanowił zmienić otoczenie i pomimo że popyt na Aleksa był ogromny, bo przecież jest uważany za jednego z trzech najlepszych atakujących świata, to wybrał naszą ofertę, a warto dodać, że nie była najbardziej atrakcyjna finansowo – zauważył szef Skry.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze