Martyna Grajber o hejterach po zdobyciu złota: Parę osób odszczekuje teraz swoje słowa [WIDEO]

Siatkówka, Chemik Police, Martyna Grajber, puchar, mistrzynie, siatkarki
Autor: Piotr Sumara/PLS Martyna Grajber z pucharem za mistrzostwo Polski siatkarek. Razem z koleżankami z Chemika Police świętowała tytuł

W czterech meczach zakończyła się rywalizacja siatkarek o mistrzostwo Polski i po raz pierwszym w tej serii nie doszło do tie-breaka. Obrończynie tytułu z Chemika Police pokonały u siebie Developres Rzeszów 3:1 (25:23, 23:25, 25:22, 25:15) i w całym finale zwyciężyły 3-1. Po zdobyciu złota zawodniczki najbardziej cieszyły się, że... nie będą musiały znowu spędzić kilkunastu godzin w podróży z Pomorza Zachodniego na Podkarpacie.

Chemik po raz dziewiąty został mistrzem Polski, poprzednio wywalczył tytuły w 1994, 1995, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018 i 2020 roku. W trzech pierwszych starciach w parze Chemik – Developres w tegorocznym finale dopiero piąty set – zresztą we wszystkich wypadkach zakończony wynikiem 15:13 – wyłaniał zwyciężczynie. Kluczowym meczem było starcie w Rzeszowie wygrane przez broniące tytułu policzanki. Wtedy podopieczne Turka Ferhata Akbasa objęły prowadzenie 2–1 i jechały do siebie. Czwarte spotkanie okazało się ostatnim. Jak zwykle ekipę Chemika ciągnęła na swoich barkach niezmordowana serbska maszyna do zdobywania punktów Jovana Brakocević (24 pkt w ostatnim starciu; średnia 25 pkt w finale). Kapitan Chemika Martyna Grajber zwróciła jednak uwagę na coś jeszcze innego.

Trener siatkarskich mistrzów Polski Andrea Gardini dla „SE”: Nie oczekuję perfekcji, domagam się walki [WYWIAD]

– Mam wrażenie, że gdyby był piąty mecz, to ktoś na pewno by padł po drodze – powiedziała Grajber. – Cieszę się, że wygrałyśmy i udało się to nam zamknąć w czterech spotkaniach. Naszą siłą było to, że nie straciłyśmy wiary, wiedziałyśmy, że dojdziemy do momentu, w którym znowu będziemy triumfować (Chemik przez dłuższy czas ligowego sezonu zajmował 5.–6. miejsce w tabeli – red.). Mam nadzieję, że parę osób odszczekuje teraz słowa, które wypowiedziały w połowie sezonu – podkreśliła z satysfakcją przyjmująca Chemika i reprezentacji Polski.

Na zgrupowaniu kadry siatkarzy w Spale zjawiło się... czterech graczy [WIDEO]

– Ten sezon faktycznie był znaczony wzlotami i upadkami – nie ukrywa libero Chemika Paulina Maj-Erwardt. – Dużo kontuzji, dużo nieporozumień, tym bardziej cieszy zwycięstwo. Cieszymy się, że wspólnie jako zespół potrafiłyśmy wszystko ułożyć i wygrać.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze