ME siatkarzy. Michał Kubiak DOSADNIE: Na razie jest nawet za dobrze, czekam aż coś się sp******* [WIDEO]

2019-09-21 8:33 Marek Żochowski, Apeldoorn
Siatkóka, mistrzostwa Europy 2019, Michał Kubiak
Autor: CEV Kapitan reprezentacji Polski siatkarzy Michał Kubiak

Przed sobotnim meczem 1/8 finału mistrzostw Europy siatkarzy z Hiszpanią w hali Omnisport w Apeldoornie kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak podzielił się refleksjami na temat dotychczasowego przebiegu turnieju. Jeszcze raz zapowiedział krótko, że Biało-Czerwoni przyjechali tu po złoto.

O polskich kibicach
Oni ratują frekwencję tych mistrzostw. Nasi kibice są wszędzie i są z nami cały czas. Oby także w Apeldoorn, prosimy o więcej. Oby także w kolejnych miastach, ale nie wybiegajmy zbyt daleko w przyszłość. Najpierw mamy mecz z Hiszpanią.

O Hiszpanii
Nie wiemy za dużo tym zespole, ale skoro znaleźli się na tym etapie, to znaczy, że prezentują europejski poziom i na pewno będziemy musieli podejść do tego spotkania z maksymalną koncentracją i szacunkiem do rywala, ale świadomi własnej wartości. Po prostu trzeba wyjść i wygrać ten mecz.

O rywalach w ME
Nie wiem czy oni boją się naszej siły, czy nikt nie grał do tej pory z nami na maksa swoich możliwości, czy też może my zagraliśmy tak dobrą siatkówkę, że nie pozwoliliśmy się rozwinąć. W naszej grupie chyba trochę ratowaliśmy poziom gry. Cieszymy się, że drużyny czują do nas respekt, ale my też nie chcemy nikogo lekceważyć, bo jeszcze kilka lat temu my byliśmy w podobnej sytuacji, Pamiętajmy, skąd się tutaj wzięliśmy, doszliśmy do tego ciężką pracą.

O formie Polaków
Cieszmy się z tego, że jest jak jest, ale pamiętajmy też, że jeszcze nic w tym turnieju nie wygraliśmy. Na razie jesteśmy w 1/8 finału i to kolejny etap, który trzeba przejść. Jak zagramy na swoim poziomie, to ani z najbliższym przeciwnikiem, ani z kolejnym nie powinno być źle. Mieliśmy wystarczająco dużo czasu w tym turnieju, żeby doszlifować formę i wskoczyć na wysoki poziom zrozumienia, każdy z zawodników wchodzących na boisko grał naprawdę dobrze jeśli chodzi o poziom indywidualny, ale i jako zespół. Mam wrażenie, że w mistrzostwach gramy lepiej niż w kwalifikacjach olimpijskich, jesteśmy bardziej pewni siebie, skoncentrowani, podchodzimy do tego z większym luzem, bo główny cel sezonu został już osiągnięty. Teraz mamy drugi: złoto mistrzostw Europy.

O braku zmęczenia
Nie były to do tej pory wyczerpujące mecze, ale nie dlatego, że przeciwnicy byli wątpliwej jakości, tylko dlatego, że trener umiejętnie rotował składem. Każdy mógł pograć i poczuć, że jest potrzebny drużynie. Te pięć spotkań po prostu trzeba było rozegrać. Jak tenisiści grają Wielkiego Szlema, to nikt się nie zastanawia w pierwszych czterech rundach czy gra z zawodnikiem z trzeciej setki, tylko wychodzi na boisko i chce jak najszybciej skończyć. Tak my do tego podeszliśmy, tracąc niedużo sił. Będziemy potrafili przestawić się na rywali ze wyższej półki, nie będzie z tym problemu. Wejdźmy do tego półfinału jak najszybciej, żebyśmy mogli sprawnie przemieścić się do Słowenii.

O stylu gry Polaków
Chcemy grać dobrze i wygrywać. Czy chcemy grać ładnie? Czemu nie, kibicom by się podobało, tylko że w siatkówce nie ma not za styl. Najważniejszy jest wynik. Wolę brzydko wygrać niż ładnie przegrać.

O najważniejszej fazie turnieju
Trener powiedział nam w szatni, że czas uśmiechów na treningach się skończył. Teraz musimy podejść naprawdę poważnie do każdego rywala i myśleć tylko o tym, żeby wygrywać. Na razie wszystko jest OK, może nawet za dobrze i czekam tylko aż coś się sp***** ...