Polka za moment pobije siatkarski rekord Guinnessa? „Nie miałam o nim pojęcia”

2021-11-18 10:02
Siatkówka, Joanna Wołosz, Conegliano, Liga Mistrzyń 2021
Autor: CEV Z lewej polska rozgrywająca włoskiego Conegliano, Joanna Wołosz

Od połowy grudnia 2019 roku reprezentantka Polski Joanna Wołosz i jej koleżanki z drużyny Imoco Volley Conegliano w tak imponujący sposób zdominowały kobiecą siatkówkę klubową, że... nie przegrały żadnego spotkania. Jeśli w niedzielnym meczu ligowym z Trentino (21 listopada o 17.00) nasza rozgrywająca i jej ekipa znowu będą górą, wygrają po raz 74. z rzędu i pobiją rekord świata w liczbie kolejnych zwycięstw. Takie wyczyny wpisuje się do Księgi Rekordów Guinnessa.

„Super Express”: – Grałyście już w tym sezonie kilka tie-breaków, ale najbliższy rywal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Łatwiej będzie pobić rekord?

Joanna Wołosz: – Niby zespół rywalek jest z dołu tabeli, ale my nie patrzymy pod tym względem na przeciwne teamy. Bo liga włoska pokazuje co kolejkę, że walka jest wyrównana i nawet najlepsi muszą się nieźle namęczyć. W każdym razie na pewno nie brakuje nam motywacji. Ona jest nawet jeszcze większa, bo obrona tego, co się zdobyło jest trudniejszym i ciekawym wyzwaniem. Przyszło trochę nowych zawodniczek, niektóre były kontuzjowane na początku sezonu. Szukamy rytmu gry, a poza tym mamy do zrealizowania długoterminowe cele. Rzeczywiście jest nam trochę ciężej w tej fazie rozgrywek, no ale dalej wygrywamy i to jest ważne.

Jest kandydat do objęcia reprezentacji Polski siatkarek! Znany trener złożył dokumenty, ma dwa ważne cele

Galeria poniżej: Anna Kurek pokazała się bez makijażu

– Wiszący wam nad głowami rekord wytworzył dodatkową presję?

– Faktycznie, ciężko się nam odciąć od ciągłych rozmów o rekordzie. Na każdym kroku ktoś nam o nim przypomina. Dla nas to jest jednak wyjątkowe wyzwanie. Nikt co prawda za to nie daje pucharów, ale dobrze będzie to powspominać i znaleźć się na kartach historii. Jeśli uda się pobić rekord, to ciśnienie z nas zejdzie, ale tak czy inaczej będziemy musiały się skupić na głównych celach sezonu i następnych wyzwaniach. Już mamy Superpuchar, a za chwilę gramy klubowe mistrzostwa świata.

– Kiedy zaczęła pani poważnie myśleć o pobiciu rekordu?

– Nie miałyśmy o nim przez długi czas zielonego pojęcia, ale w pewnym momencie pojawiły się liczne sygnały z zewnątrz, coraz więcej ludzi nam o tym mówiło. No i zaczęło się powiększać ciśnienie związane z liczbą kolejnych zwycięstw. Pomyślałyśmy sobie wtedy, że skoro tak, to nadarza się też wielka okazja zrobienia czegoś wyjątkowego i imponującego.

Bartosz Kurek złapany z żoną. Intymne chwile na piasku, zdjęcie wyciekło do internetu

– Sponsorzy Conegliano obiecali specjalną premię za wygraną numer 74?

– Chyba nic ekstra nie dostaniemy, zresztą każda ma w kontraktach zawarte konkretne bonusy za poszczególne osiągnięcia. Sama satysfakcja i wspólna wielka radość będzie dla nas najlepszą nagrodą. I to naprawdę wystarczy.

Siatkówka, Joanna Wołosz, Imoco Conegliano, klub, Serie A
Autor: CEV Polska siatkarka Conegliano Joanna Wołosz

– Tymczasem w Polsce za chwilę poznamy kandydatów na nowego trenera kadry siatkarek. Jakie ma pani oczekiwania związane z wyborem?

– Już sam pomysł, żeby wysłuchać opinii innych osób w kwestii poszukiwań selekcjonera kadry oraz by rozmawiać o rynku szkoleniowców z zawodniczkami, to duży plus. Sama też koleżeńsko rozmawiałam z Olą Jagieło, która kieruje zespołem do spraw kobiecej siatkówki. Prezes związku Sebastian Świderski przyznał od razu, że o siatkówce żeńskiej nie wie zbyt dużo. O pomoc poprosił osoby, które znają kobiece środowisko siatkarskie. Doceniam już sam fakt, że w tych czasach mężczyzna przyznał, że czegoś nie wie... Ja mogę sobie tylko życzyć, by wybór był słuszny i właściwy. Mam nadzieję, że zostanie wskazany dobry trener, który wnieście dużo życia i nowej jakości do reprezentacji.

Siatkarze Zaksy mogą mieć problem. „Nie można założyć, że zdobędą tytuł”

– W gronie pretendentów wymieniano pani trenera klubowego Daniele Santarellego. Rozmawialiście o tym?

– Raptem raz. Wiem, że był bardzo zainteresowany, pytał o kilka kwestii i mu chętnie odpowiedziałam. Nic więcej nie omawialiśmy. Na tym poprzestaliśmy, bo nie chcemy łączyć naszej bieżącej pracy klubowej z tematem reprezentacji Polski. W tym momencie sezonu nie wypadałoby się skupiać na czym innym niż Conegliano.

Małgorzata Glinka maczała palce w rekordzie

Poprzednim klubem, który odniósł 73 zwycięstwa z rzędu w żeńskiej siatkówce, był turecki VakifBank Stambuł, a dokonał tego między kwietniem 2012 a styczniem 2014 roku. W latach 2010–2013, a więc w czasie, gdy zespół prowadzony przez słynnego trenera Giovanniego Guidettiego zaczął seryjnie wygrywać, siatkarką tej drużyny była Małgorzata Glinka. W sezonie 2012/13 Polka i jej koleżanki nie przegrały żadnego z 47 spotkań.

Sonda
Kto powinien zostać trenerem reprezentacji Polski siatkarek?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze