Puchar Świata: Brazylia rozbiła USA. Co to oznacza dla Polski?

2019-10-10 13:09 MD
Mateusz Bieniek
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Mateusz Bieniek

W swoim siódmym meczu podczas japońskiego Pucharu Świata, reprezentacja Brazylii ponownie nie dała najmniejszych szans rywalom i rozbiła ich 3:0. Tym razem padło na Amerykanów, a rezultat ma ogromne znaczenie dla układu czołówki zmagań w Azji. Co kolejny świetny pojedynek w wykonaniu Brazylijczyków oznacza dla reprezentacji Polski?

Gdy spojrzymy na tabelę to widzimy, że o medale rywalizują przede wszystkim drużyny Brazylii, Polski oraz USA. Jako czwartego pretendenta do miejsca na podium można jeszcze wskazać Japonię. Biało-czerwoni póki co wygrali sześć ze swoich pojedynków, a przed nimi jeszcze potyczki kolejno z Australią, Brazylią, Kanadą oraz Iranem. O ile dwie ostatnie i pierwsza z wymienionych potyczek mogą wydawać się formalnościami, o tyle inaczej sytuacja ma się ze starciem z ekipą z Kraju Kawy. Co gorsza, nawet okazała wygrana 3:0 w tym spotkaniu może nie dać Polakom złotych medali.

Jeśli kliknęliście już w pierwszy z zamieszczonych linków i sprawdziliście, jak wygląda tabela Pucharu Świata, warto przytoczyć, co liczy się w pierwszej kolejności przy równej liczbie punktów zdobytych przez dwa zespoły. Są to kolejno:

1. Zwycięstwa

2. Punkty

3. Stosunek setów

4. Małe punkty

5. Mecz bezpośredni

I właśnie w setach jest pies pogrzebany. Póki co Brazylijczycy dysponują kapitalnym bilansem 21:2, Polacy zaś - 19:6. Nawet jeżeli w piątek obie ekipy zgodnie z planem ograją swoich rywali po 3:0 (odpowiednio Tunezję i Australię), a w niedzielę biało-czerwoni rozbiją silnych rywali 3:0, to wówczas będą dysponowali setami na poziomie 25:6, zaś drużyna z Ameryki Południowej - 24:5. Dzieląc w formie wygrane/przegrane, to Brazylia będzie dysponowała lepszym rezultatem, wobec czego utrzyma pierwszą lokatę przed potyczkami z Japonią i Włochami.

Mówiąc najprościej, Polacy muszą zwyciężyć do końca turnieju w każdym meczu do zera i liczyć przy tym, że Brazylijczycy z Tunezją, Japonią bądź Włochami stracą chociaż jednego seta. Wówczas to biało-czerwoni wysuną się na prowadzenie i wygrają Puchar Świata.