Mistrzowie Polski byli faworytami starcia z zajmującą ósmą pozycję Skrą. Pierwszy set był zacięty, ale zwycięsko z niego wyszli jastrzębianie, wygrywając 25:23. Później zaczęły dziać się na parkiecie niepodziewane rzeczy. Świetnie zagrywką popisywał się Bartłomiej Lemański i goście prowadzili 8:5. Gospodarze gonili, ale podopieczni Gheorghe Cretu wytrzymywali presją, również publiczności, a w ataku skuteczny był Serb Miran Kujundzić i Skra wygrała do 21.
Najbardziej dramatyczna i przełomowa była trzecia partia, a błędy w niej popełniali nawet takie asy jak Łukasz Kaczmarek i Tomasz Fornal. Ten drugi popełnił błąd przeszkadzania w grze rywalowi. Po analizie VAR sędzia przyznał punkt Skrze, choć jastrzębianie i ich trener Marcelo Mendez nie chcieli pogodzić się z tą decyzją. Arbiter jej nie zmienił i dała ona ostatni punkt w secie gościom, którzy wygrali 28:26. Nakręcona ekipa z Bełchatowa dominowała również w kolejnej partii i mimo zrywu mistrzów Polski, wygrała ją 25:22, i sensacja stała się faktem. Najwięcej punktów dla Jastrzębskiego Węgla zdobyli Kaczmarek 20 i Fornal 16. Wśród gości najskuteczniejszy był Kujundzić (22 pkt) oraz Amin Esmaeilnezhad (19 pkt). Tytuł MVP meczu otrzymał Kujundzić. Pozostałe wyniki tej kolejki rozgrywek PlusLigi: Aluron Zawiercie - Trefl 3:0, Asecco Resovia - AZS Olsztyn 3:0, GKS Katowice - Norwid 3:1, Stal Nysa - Ślepsk Suwałki 3:2. W tabeli prowadzi Jastrzębski Węgiel 60 pkt, przed Aluronem 58 pkt. Skra zajmuje siódme miejsce z dorobkiem 40 punktów.
Zdecydowane słowa eksperta w sprawie Tomasza Fornala. To będzie ogromny cios, jasny przekaz