Cieślak przed bitwą o pas mistrza świata: To walka o moją przyszłość! [KOLOSEUM]

2022-01-10 19:06
Michał Cieślak
Autor: fot. Tomasz Radzik/Super Express Michał Cieślak 27 lutego stanie przed szansą zostania mistrzem świata

Michał Cieślak już 27 lutego w Londynie zmierzy się z Lawrencem Okoliem, a stawką pojedynku będzie należący do Brytyjczyka pas mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej. Okolie ma na rozkładzie już czterech Polaków - na igrzyskach wygrał z Igorem Jakubowskim, na zawodowstwie nie dał żadnych szans Łukaszowi Rusiewiczowi, Nikodemowi Jeżewskiemu i Krzysztofowi Głowackiemu.

"Super Express": - Sporo było zawirowań u ciebie w ostatnich miesiącach, ale wreszcie doczekałeś się walki o pas. Spadł kamień z serca?

Michał Cieślak: - Tak. Sporo było perypetii w poprzednim roku, stoczyłem tylko jedną walkę, ale ten nowy rok rozpoczynam bardzo mocno. Cieszę się bardzo i już nie mogę doczekać się tego pojedynku.

- Tylko dwóch Polaków w przeszłości przegrywając pierwszą walkę o pas dostało kolejną szansę.

- Po pierwszej przegranej walce o tytuł też myślałem o tym, czy dostanę kolejną szansę czy nie. Biłem się sam ze sobą, ze swoimi myślami, ale widać, że ciężka praca popłaca i jest kolejna okazja. Na pewno będę chciał tę szansę jak najlepiej wykorzystać. Jedziemy do Londynu wiadomo po co!

- Pierwsza walka o pas w Kongo to był wyjazd na wariackich papierach. Teraz powinno być już całkiem normalnie.

- Ta walka z Makabu była przekładana ze trzy razy, a teraz mamy sztywny termin i mniej więcej swoje warunki. Nic tylko w spokoju przygotowywać się do tego starcia.

Polak zawalczy o mistrzostwo świata! Wielkie wydarzenie, Mateusz Borek się nam wygadał

- Wierzyłeś, że po nieudanych negocjacjach z teamem Mairisa Briedisa tak szybko staniesz do walki o tytuł?

- Że aż tak szybko, to nie. Myślałem, że będę musiał wcześniej stoczyć jedną, może dwie walki. A tak od razu mocne rozpoczęcie roku i to mnie bardzo cieszy. Nie pozostaje nic innego jak trenować i czekać na walkę.

- To jakie plany na najbliższe tygodnie?

- Podkręcamy tempo, zaraz startujemy ze sparingami. Tym zajmuje się mój cały team, więc na pewno ściągną kogo trzeba. Będzie też obóz w Zakopanem, start bodajże 23 stycznia i tam będę dalej przygotowywać się do walki.

- Eksperci nie mają złudzeń, że Okolie to najtrudniejsza z dróg po tytuł w tej kategorii.

- Wszystkie walki mistrzowskie są bardzo ciężkie. Nie ma co wybierać, trzeba wyjść i pokazać się z jak najlepszej strony i powygrywać te walki. Liczy się mocny trening, trzeba się też mocno mentalnie nastawić i wyjść po swoje.

- Okolie walczył z czterema Polakami. Będziesz chciał z nimi porozmawiać na temat Brytyjczyka?

- Trener zaczął go rozpracowywać. Jak robimy ćwiczenia na tarczy czy na workach, to już pod niego. Z Krzyśkiem Głowackim już rozmawiałem, ale na pewno zamienimy jeszcze kilka słów. Tu nie ma jednak co za dużo myśleć, trzeba wejść i robić swoje. Na pewno nie wolno mu dać boksować.

Mateusz Borek szczerze o TVP Boxing Night i powrocie Adamka. Mówi o dużej kasie dla byłego mistrza świata [TYLKO U NAS]

- Przemysław Saleta powiedział nam, że masz poważne argumenty w pięściach. Dodał, że Okolie z kimś takim jeszcze nie walczył.

- Ja czuję się bardzo dobrze, zarówno fizycznie jak i mentalnie. Nie mogę się spiąć, nie mogę się spalić, nie mogę też chcieć go znokautować jednym ciosem. Muszę boksować, a jak będę boksować, to wszystko będzie ok.

- A jak z twoim zdrowiem?

- Nie ma żadnych kontuzji, jestem w stuprocentowej formie i pełnej dyspozycji. Myślę, że za te parę tygodni będzie sztos!

- Wszedłeś na salę z błyskiem w oku i uśmiechem na twarzy. Trudno się dziwić, za kilka tygodni możesz spełnić marzenie z dzieciństwa.

- Jest w końcu walka o mistrzostwo świata. Ja się przygotowywałem do walki na Polsacie 19 lutego, a wracam i taki news. Teraz tylko muszę się cieszyć z tego, co robiłem całe życie, a robiłem to po to, by dojść właśnie do takich walk. Ten pojedynek jest walką o moją przyszłość. Jeśli ją wygram, to będę w zupełnie innym miejscu.

- W O2 Arenie w Londynie kibice potrafią zgotować piekło. Jesteś na to gotowy?

- Jestem gotowy. Wiem też, że dużo moich przyjaciół i znajomych też wybiera się do Anglii, więc spokojnie, będzie głośno z obu stron.

- To na koniec pytanie, czy nam wszystkim nazwisko Okoliego wreszcie po waszej walce będzie się dobrze kojarzyć?

- Myślę, że na pewno (śmiech)!

Tak zmieniał się Andrzej Gołota! Legenda boksu obchodzi 54. urodziny

Sonda
Czy Michał Cieślak zostanie mistrzem świata?
Andrzej Kostyra o walce Polaka o mistrzostwo świata: W ringu spotka się dwóch dzików
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze