Krzysztof Włodarczyk SZCZERZE o oszczędnościach: Będzie skromnie, ale przeżyję [WIDEO]

2020-04-08 20:01 MF
Diablo Włodarczyk weźmie ślub
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Diablo Włodarczyk weźmie ślub

Pandemia koronawirusa uderzyła w cały świat sportu i nie inaczej jest z zawodowym boksem. Na razie nie ma żadnych bokserskich gal, co oznacza, że wielu pięściarzy nie ma możliwości zarobkowania. Jak w tym trudnym czasie radzi sobie były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk? - Skromnie, bo skromnie, ale dam sobie radę - zapewnia nas "Diablo".

Krzysztof Włodarczyk się żeni!

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Świetny irlandzki pięściarz wagi muszej, brązowy medalista igrzysk w Londynie i mistrz świata z 2015 roku Michael Conlan powiedział niedawno, że wielu pięściarzy żyje "od wypłaty do wypłaty", co może spowodować, że wkrótce staną się bezdomni. Ma na to wpływ oczywiście sytuacja z koronawirusem, przez którego nie można organizować gal bokserskich.

Krzysztof Głowacki o boksie w czasach zarazy: Skąd pięściarze mają wziąć pieniądze?

Postanowiliśmy sprawdzić, jak w tych czasach radzi sobie "Diablo" Włodarczyk, który w przeszłości sam przyznawał, że nie udało mu się zaoszczędzić w czasach, gdy zarabiał w boksie duże pieniądze: - Żyłem zbyt rozrzutnie i zdaję sobie z tego sprawę. Oszczędności? Szkoda gadać, nie chcę sam siebie dołować... - opowiadał na łamach "Super Expressu" w 2016 roku.

Unikatowa walka DIABLO trafiła do sieci. Zobacz jak nokautował młody Krzysztof Włodarczyk [WIDEO]

Od tamtej pory w życiu "Diablo" wiele się zmieniło. We wrześniu ubiegłego roku po raz trzeci został ojcem, a jak niedawno nam zdradził, planuje ślub ze swą narzeczoną Karoliną.

Wydaje się, że także finansowo zaczęło mu się powodzić: - Skromnie, bo skromnie, ale jestem w stanie przeżyć i dam sobie radę nawet, jeśli pandemia będzie trwała pół roku. Każda osoba ma jakieś zobowiązania. Jeden ma jakiś dług, drugi ma kredyt, ja mam alimenty. Dlatego tak ważne jest, żeby cokolwiek, jakkolwiek, ale odkładać. Na dzisiaj nie jest to dla mnie aż tak bardzo dramatyczna sytuacja. Nasza grupa jest o tyle w dobrej sytuacji, że dostajemy stypendium. Jestem dobrej myśli. Jedyne, czym się zamartwiam to nie finanse, a zdrowie mojej rodziny. Chciałbym, by moi najbliżsi byli zdrowi, by ta epidemia ich nie dotknęła - powiedział Włodarczyk w rozmowie z "Super Expressem".