Wilder modlił się za Szpilkę

i

Autor: archiwum se.pl

Trener Deontaya Wildera: Andrzej Wawrzyk może nas zaskoczyć, musimy uważać

2016-12-22 10:41

Deontay Wilder najprawdopodobniej w przyszłym roku zmierzy się w obronie pasa mistrza świata wagi ciężkiej WBC z Andrzejem Wawrzykiem. Choć Amerykanin jest zdecydowanym faworytem potencjalnej walki, to jego obóz przestrzega przed lekceważeniem Polaka, który zrobi wszystko, żeby zdobyć tytuł.

Jay Deas to trener i menedżer Deontaya Wildera. Według niego walka jego podopiecznego z Andrzejem Wawrzykiem w przyszłym roku jest niemal pewna. Również promotor Polaka, Andrzej Wasilewski, potwierdził, że toczą się rozmowy i są one bardzo zaawansowane. Choć zdecydowanym faworytem starcia będzie "Bronze Bomber", to opiekun czempiona przestrzega przed zbytnim optymizmem. - Chcemy walk z innymi mistrzami, bo chcemy pokazać, kto tak naprawdę jest numerem jeden z tej kategorii wagowej. Oczywiście najpierw musimy zająć się najbliższą przeszkodą, więc nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie Wawrzyka, który zrobi wszystko, żeby zostać mistrzem świata - powiedział Deas, cytowany przez portal ringpolska.pl.

Planem numer jeden mistrza wagi ciężkiej federacji WBC jest zdobycie kolejnych pasów w przyszłym roku i ich unifikacja. - Wiemy, że w kwietniu odbędzie się walka Anthony'ego Joshuy z Władimirem Kliczko. Jest też Joseph Parker, który ma pas WBO. Chcemy zunifikować wszystkie pasy w wadze ciężkiej, kolejność zdobywania następnych pasów nie ma dla nas znaczenia - podkreślił trener pogromcy między innymi Artura Szpilki i Chrisa Arreoli.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze