PRZERAŻAJĄCE słowa trenera Karoliny Kowalkiewicz o jej kontuzji. "Jedno oko nie reaguje"

2020-02-24 9:51 JWa
Karolina Kowalkiewicz po walce z Yan Xiaonan
Autor: East News Karolina Kowalkiewicz po walce z Yan Xiaonan

Karolina Kowalkiewicz na gali UFC w Auckland walczyła z całych sił z Yan Xiaonan. Ostatecznie Polka przegrała przez decyzję sędziów. Niemal na samym początku starcia nasza rodaczka doznała potwornej kontuzji oka. Doszło do złamania oczodołu. Przejmującą relację na temat stanu podopiecznej przekazał jej trener Łukasz Zaborowski.

Karolina Kowalkiewicz o swojej ciężkiej kontuzji opowiedziała za pośrednictwem mediów społecznościowych niedługo po walce na gali UFC w Auckland. Okazało się, że uraz jest na tyle poważny, że może skutkować utratą wzroku przez Polkę- Zaraz po walce trafiłam do szpitala. Spędziłam cały dzień w szpitalu. Jadę do kolejnych specjalistów i będą podejmować decyzję, czy mogę z tym okiem wracać do Polski, czy muszą mnie operować tutaj na miejscu. Prawdopodobnie będę musiała zostać. Lot może być bardzo niebezpieczny ze względu na duże wysokości, duże skoki ciśnienia, ponieważ mam otwartą zatokę. Straszą mnie, że mogłabym nawet stracić wzrok, a wolałabym widzieć - powiedziała wyraźnie załamana zawodniczka. O stanie zdrowia naszej rodaczki poinformował również jej trener.

"Mega ciężko mi coś napisać bo to po prostu ciężki moment i nie chodzi o wynik, chodzi o to jak bardzo igramy z losem walcząc w klatce jak dużo jesteśmy w stanie położyć na szali żeby zrealizować swoje marzenia i cele. Karolina od pierwszej minuty walki musiała walczyć pewnie z niewyobrażalnym bólem, wyobraźcie sobie ze jedno oko nie reaguje i patrzy w jeden punkt a drugie się rusza i widzisz 2/3 inne obrazy jednocześnie… Dodatkowo ból, który rozsadza Ci głowę i przed Tobą przeciwnik który chce Cię zniszczyć" - napisał na Twitterze Łukasz Zaborowski.

"To co zrobiła i jeszcze próby ataku na nogi w trzeciej rundzie żeby wygrać walkę to było niesamowite. Pytanie czy powinienem sam to przerwać? Nie mam pojęcia do teraz, bo gdy wchodziłem do klatki nie zwróciłem uwagi ze to oko się nie rusza (stałem frontem wiec wyglądało podobnie do drugiego). KK myślała ze to przetarcie i zaraz wróci wzrok, lekarz który wszedł dał dupy bo po walce w szpitalu dowiedzieliśmy się ze lekarz w klatce powinien to przerwać po podstawowym badaniu. Masz pieniądze i fajne życie ale dalej pchasz się do tej klatki, a potem siedzisz w szpitalu i zastanawiasz się czy nie stracisz wzroku i co Ci po tych pieniądzach? I najgorsze co możesz usłyszeć jako trener od takiego zawodnika to pytanie czy jeszcze będzie mógł walczyć i się zastanawiasz co on ku**a pi***oli? Właśnie prawie straciłaś wzrok. Prawdziwa wojowniczka dajmy jej odpocząć, zrobiła swoje i cokolwiek postanowi to uszanujmy to. Dzięki za wszystkie wiadomości od zawodników z całego świata jak i od nas z kraju i oczywiście kibiców tego poje****o sportu" - czytamy dalej na Facebooku.

Najnowsze