Bezlitosna ocena Michala Doleżala. Zwolnienie trenera polskich skoczków coraz bliżej?

2022-01-23 10:59
Michal Doleżal
Autor: Cyfra Sport Michal Doleżal

Polskie skoki znalazły się w obecnym sezonie w potwornym kryzysie. W pierwszych konkursach Pucharu Świata honoru reprezentacji bronił Kamil Stoch, ale także on wpadł w dołek formy, a do tego zmaga się z problemami zdrowotnymi. Biało-Czerwoni zawodzą oczekiwania, a Michal Doleżal jest głośno krytykowany. Działacze PZN zapewniają Czecha o wsparciu, a na podsumowania przyjdzie czas po sezonie, ale w przestrzeni publicznej pojawiają się coraz ostrzejsze opinie. Kazimierz Długopolski, olimpijczyk, sędzia i trener bezlitośnie ocenił pracę głównego szkoleniowca reprezentacji.

Doleżal zastąpił na stanowisku trenera Stefana Horngachera po zakończeniu sezonu 2018/19. Przez pierwsze dwa lata kontynuował wspaniały okres w polskich skokach, a Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła regularnie walczyli o sukcesy. Przebłyski świetnej formy mieli też Jakub Wolny i Andrzej Stękała. Nic nie zapowiadało zapaści, jaka spotkała reprezentację w obecnym sezonie. Za niespełna dwa tygodnie ruszy olimpijska rywalizacja w Pekinie, a o formie polskich skoczków dużo mówi ich sytuacja w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Stoch jest najwyżej, na osiemnastej pozycji, chociaż zaliczył jedynie 10 z 16 występów i nie skacze od 1 stycznia. Żyła jest dwudziesty i na tym kończą się Polacy w czołowej „30” PŚ. Ogromny regres zaliczył Kubacki, który w Letnim Grand Prix zajął drugie miejsce i przed startem sezonu wydawał się być liderem kadry. Tymczasem pod koniec stycznia ma na koncie zaledwie 41 punktów i jest dopiero 37. Promykiem nadziei jest dyspozycja Pawła Wąska, który zaczął punktować w elicie, ale w poprzednich latach jego solidne występy byłyby w cieniu sukcesów starszych kolegów. Teraz mówi się o nich głośno, a w Zakopanem 22-latek był nawet liderem drużyny, co pokazuje skalę kryzysu, z jakim zmaga się Doleżal i jego sztab.

Mocne zarzuty pod adresem Stefana Horngachera! Polski skoczek ujawnił prawdę, dobitna ocena

Kamil Stoch od kilku tygodni większość czasu spędził na odpoczynku w pięknym domu, a i tak jest najlepszym z polskich skoczków:

Kazimierz Długopolski nie zostawił na Doleżalu suchej nitki

Imprezą sezonu są igrzyska olimpijskie, do których czas nieubłaganie ucieka. Tymczasem Stoch zmaga się z kontuzją stawu skokowego, a Kubacki i Żyła zostali zakażeni koronawirusem. Plan czeskiego trenera, by zostać w kraju z olimpijską drużyną i potrenować, nie wyszedł najlepiej. W ostatnich dniach miał do dyspozycji jedynie Wąska i Stefana Hulę, ale Adam Małysz ogłosił, że w niedzielę dołączą do nich Stoch i Kubacki. Przed wylotem do Pekinu zostało tylko kilka treningów, a kibicom pozostaje wiara, że ten krótki okres coś zmieni. Choć trudno być optymistą, czego nie ukrywa Kazimierz Długopolski.

Polski skoczek był bliski wybuchu. Musiał się mocno hamować, ta postawa mówi wiele

- Gruntowne zmiany chyba są potrzebne. Nie widzę już opcji, by ci szkoleniowcy dali radę coś zmienić. Nie powiem na sto procent, że trzeba ich wyrzucić, ale potrzeba innych działań. Jeśli nadal będziemy powielać ten trening, nie pójdziemy do przodu. Patrząc na polskich szkoleniowców, to... chyba zostają tylko osoby spoza kraju – stwierdził bez ogródek w rozmowie z TVP Sport dwukrotny olimpijczyk, sędzia i trener skoków narciarskich oraz kombinacji norweskiej.

Sonda
Czy Michal Doleżal powinien dalej pracować z polskimi skoczkami?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze