DRAMAT polskich kibiców. Stracą okazję na podziwianie Kamila Stocha

2019-10-22 13:36 DaO
Skocznia w Libercu
Autor: East News Skocznia w Libercu

Skoki narciarskie to w okresie zimowy sport numer jeden w Polsce. Widać to przede wszystkim podczas konkursów w Wiśle i w Zakopanem, gdzie zawsze jest komplet widzów, a bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki. Biało-czerwoni fani obecni są również na innych skoczniach. Dlatego bardzo złą informacją może być to, że zawody w czeskim Libercu są zagrożone.

Zawody za południową granicą Polski były kiedyś normalnością. Konkursy na mamucie w Harrachowie, czy Libercu cieszyły się sporym zainteresowaniem. Zwłaszcza ze strony polskich kibiców, którzy jedyne co musieli zrobić, to przekroczyć granicę. O ile obiekt w Harrachowie podupadł kompletnie i nie ma pieniędzy na jego modernizację, o tyle Liberec był przewidziany w kalendarzu na sezon 2020/21.

- Czechy są krajem z dużymi tradycjami w skokach, a do tego mają duże doświadczenie w organizacji zawodów rangi Pucharu Świata. To ważny członek naszej narciarskiej rodziny - powiedział w rozmowie z portalem skijumping.pl dyrektor Pucharu Świata, Walter Hofer. Warunkiem była jednak modernizacja skoczni. Obietnicę pomocy finansowej złożyli lokalni politycy.

Całość inwestycji miała wynieść 30 mln koron czeskich, a 7,5 mln miało pochodzić z publicznych pieniędzy. Ale według informacji skijumping.pl, politycy wycofali się z tego pomysłu i organizatorzy zostali tak naprawdę z niczym. - Nie potrafię tego zrozumieć. Otrzymaliśmy obietnicę i postępowaliśmy zgodnie z jej założeniami. Jestem zszokowany taką decyzją - mówił Lukas Hermansky, prezes Czeskiego Związku Narciarskiego. Brak konkursu w Libercu byłby również złą informacją dla polskich kibiców, którzy straciliby szansę na podziwianie wyczynów naszych skoczków na żywo.