Mąż Justyny Kowalczyk spotkał prawdziwą BESTIĘ. Inni padliby z PRZERAŻENIA. Komentarz mistrzyni rozbraja

2021-06-10 9:18
Justyna Kowalczyk, Kacper Tekieli
Autor: Instagram/justyna.kowalczyk.tekieli Justyna Kowalczyk i Kacper Tekieli

Justyna Kowalczyk oraz jej mąż Kacper Tekieli znani są z tego, że mają słabość do górskich wypraw. W zasadzie poświęcają na to każdą wolną chwilę i czerpią z tego dużą radość. Niekiedy zdarza się jednak, że małżeństwo rozdziela się na krótkie chwile. Tym razem ukochany Justyny Kowalczyk postanowił w trasę ruszyć sam. Los chciał, że na swojej drodze spotkał prawdziwą bestię i w dodatku zrobił jej nawet zdjęcie.

Justyna Kowalczyk i Kacper Tekieli od kilku lat stanowią zgraną parę. Przez jakiś czas ukrywali swój związek w tajemnicy, ale w pewnym momencie postanowili pokazać się razem i coraz częściej mówiło się o wielkiej miłości Kowalczyk. Mistrzyni i Tekieli pobrali się w październiku ubiegłego roku, czym pochwalili się w mediach społecznościowych. Już wcześniej jednak publikowali mnóstwo wspólnych zdjęć na Instagramie, czy Facebooku. Zdecydowana większość z nich pochodzi z wspólnych wypraw w góry. Oboje uwielbiają piesze wędrówki i wysiłek fizyczny. Czasami można odnieść wrażenie, że para w zasadzie nie schodzi z górskich szlaków.

Samotna wyprawa męża Kowalczyk

Niebawem jednak Justyna Kowalczyk będzie musiała nieco zwolnić. Wszystko przez to, że jest w ciąży. Informacje o spodziewanym dziecku para również długo ukrywała, ale gdy kibice dostrzegli, że brzuch mistrzyni urósł, sama Kowalczyk postanowiła potwierdzić radosną nowinę. Być może dlatego Kacper Tekieli postanowił ostatnio wybrać się na samotną wędrówkę po górach.

Kacper Tekieli spotkał bestię

Mąż byłej reprezentantki Polski na drodze spotkał niespodziewanego gościa. Na zdjęciu opublikowanym na Facebooku widzimy, że w pobliżu Tekieliego był niedźwiedź, prawdziwa leśna bestia. Wiele osób zapewne byłoby przerażonych takim spotkaniem, bo niedźwiedzie potrafią być bardzo niebezpieczne. Zdjęcie postanowiła skomentować Kowalczyk. - Dobrze, że jednak zostałam w łóżeczku - napisała mistrzyni, czym rozbawiła wielu fanów.

kkn
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze