Piotr Żyła cieszy się ze zmiany, ale nie zapomina, co zrobił dla niego Thurnbichler
Koniec współpracy Thomasa Thurnbichlera z polskimi skoczkami zakończyła się w niezbyt przyjaznej atmosferze. Najwięcej klasy zachował Kamil Stoch, który miał sporo powodów, by nie przepadać za Austriakiem, a nie powiedział o niego złego słowa po tym, jak zakończył się sezon i jego współpraca z pierwszą kadrą skoczków. Inaczej zachowali się Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł, choć w pierwszym roku pracy Thurnbichlera Kubacki zajął 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (najwyższe w karierze), a Zniszczoł, sezon temu, po raz pierwszy w karierze stanął na podium konkursu PŚ. Adam Małysz był zdecydowanie przeciwny takiemu żegnaniu Austriaka i zapowiedział konsekwencje wobec skoczków. Powściągliwie o Thurnbichlerze wypowiedział się Piotr Żyła, nie zapominając, że i on osiągał dzięki niemu sukcesy.
Piotr Żyła w rozmowie z Interią Sport zaczął od tego, że Austriakiem wygrał mistrzostwo świata, ale zaraz dodał, że odświeżenie w kadrze się przyda. – Ja z Thomasem zdobyłem tytuł mistrza świata, także na plus. To znaczy, znowu będzie coś nowego i pewnie się trochę odświeży. Maciek jest dobrym trenerem, myślę, że współpraca będzie się dobrze układała. Rozmawiałem z nim, ma na nas fajne pomysły. Faktycznie czasem jest dobrze coś odświeżyć – ocenił Żyła i dodał, że sam Austriak chciał zmian w obecnym systemie – Z jednej strony to dobra decyzja związku, ale też nie wiem w sumie, kto ją podjął. Natomiast sam Thomas uważał, że przyda nam się trochę to odświeżenie – dodał.
Doświadczony zawodnik przyznał też, że na samym początku wyglądało to naprawdę dobrze, natomiast ostatniego sezonu nie miał nawet jak ocenić. – Powiem jeszcze w ten sposób: na początku była super współpraca, wszystko szło tak, jak miało iść. W następnym sezonie trochę się "skiepściło" z tej racji, że nie było wyników. A z kolei ten ostatni nie mam co oceniać, bo po prostu nie trenowałem wtedy, co powinienem. Teraz idziemy w różne strony, w każdym razie jestem bardzo optymistycznie nastawiony i głodny pracowania – podsumował Piotr Żyła.
