Iga Świątek szczerze o zarobionych milionach: Pieniądze szczęścia nie dają. Ale dzięki nim mam...

2021-11-30 17:17
Iga Świątek
Autor: Marek Zieliński/Super Express

Iga Świątek w maju skończyła zaledwie 20 lat, ale z samych tylko turniejowych nagród uzbierała już ok. 20 mln złotych (4,859 mln dolarów). Czy pieniądze dają szczęście? - Nie dają - odpowiada bez wahania Iga Świątek. - Na pewno dają bezpieczeństwo i stabilizację. Miłe jest poczucie, że po zakończeniu kariery będą mogła robić co chce, więc w pewnym sensie dają wolność. Ale szczęście moim zdaniem dają małe rzeczy i codzienne życie, które w moim przypadku nie zmieniło się aż tak bardzo, od kiedy wygrałam Rolanda Garrosa i dostałam pierwszy duży czek - dodała Iga Świątek, która na spotkaniu z mediami podsumowała miniony sezon.

Iga Świątek zarobiła już fortunę, ale wciąż nie ma prawa jazdy. To jednak szybko może się zmienić. - Właśnie dzisiaj umówiłam się na egzamin! - zdradziła tenisistka. - Będę zdawać niedługo. Jestem gotowa i myślę, że będę dobrym kierowcą. Dobrze się czuję za kółkiem i sprawia mi to przyjemność. Prawo jazdy było moim celem od dawna. Przez pandemię i maturę dopiero teraz mogłam za to się wziąć - dodała Iga Świątek. Ubiegłoroczna mistrzyni French Open skończyła sezon na 9. miejscu w rankingu. Jako jedyna tenisistka doszła co najmniej do IV rundy we wszystkich Szlemach. - Najbardziej cieszę się z tego, że udało mi się przetrwać cały sezon bez kontuzji. Dumna też jestem z solidności, jaką zaprezentowałam przez cały sezon. W porównaniu do ubiegłego roku w Szlemach nie miałam wybitnego wyniku, ale czwarte rundy osiągnięte w każdym z nich dały mi dużo pewności siebie - komentuje Iga. - Teraz chcę solidnie potrenować w Polsce, nacieszyć się domem i naładować pozytywną energią przed kolejnymi długim wyjazdami.

ZOBACZ: Hubert Hurkacz dopadł i przegonił Igę Świątek! Razem zarobili 41 milionów złotych!

Iga Świątek w drugiej połowie sezonu niepokojąco często Iga kończyła przegrane mecze zapłakana. I jak sama podkreśla, zamierza nad tym pracować. - Przede wszystkim skupię się na tym, żeby turnieje kosztowały mnie mniej energii. Wciąż będę oczywiście dawać z siebie wszystko na korcie, ale chciałabym potrafić nie przeżywać tak porażek - tłumaczyła Iga. - To są ogromne emocje, które w jednej chwili zalewają człowieka. A ja od dziecka bardzo nie lubię przegrywać. Staram się nad tym pracować, bo w tenisie tylko jedna zawodniczka kończy tydzień jako wygrana. Muszę nauczyć się oszczędzać energię i pamiętać o tym, że kolejny turniej to kolejna szansa, których w sezonie jest dużo. Bardziej doświadczone zawodniczki po przegranym meczu wyglądają, jakby już się tym nie przejmowały. Podziwiam to i będę do tego dążyć - podkreśla Iga Świątek.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze