SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty lekkoatletyka Piotr Lisek o aferze alkoholowej: Było piwo, ale nie huczna impreza

Piotr Lisek o aferze alkoholowej: Było piwo, ale nie huczna impreza

11.04.2017, godz. 07:52
Piotr Lisek
Piotr Lisek foto: EAST NEWS

Halowy mistrz Europy w skoku o tyczce Piotr Lisek (25 l.) wrócił za zgrupowania w Kalifornii, gdzie według naszych informacji doszło do usunięcia polskich lekkoatletów z hotelu w wyniku rażącego złamania regulaminu (głośna impreza i picie alkoholu). Sportowiec zarzeka się jednak, że ekipa lekkoatletów nie pozwalała tam sobie na alkoholowe wyskoki.

- Nie ma opcji, by doszło do czegokolwiek więcej niż w naszych wyjaśnieniach - zastrzegł się rekordzista Polski (6,00 m) i najlepszy lekkoatleta Europy w styczniu i lutym.

- Nie było hucznej imprezy. Nikt nie zwrócił nam uwagi na zachowanie. Sprzątaczka znalazła butelki z piwem w lodówce. Kiedy dostaliśmy ostrzeżenie od kierownictwa ośrodka w Chula Vista, butelki znikły. Sytuacja się już nie powtórzyła. Jesteśmy na tyle dorośli, że gdyby do czegoś doszło, tobyśmy się przyznali. Byliśmy w szoku, że dwa tygodnie później przeniesiono nas do innego obiektu.

Osobną sprawą są nieprzyjazne relacje, jakie powstały pomiędzy resztą ekipy a mistrzynią olimpijską Anitą Włodarczyk (32 l.).

- Coś dało się wyczuć, ale ja sam problemów nie miałem. Nie jestem po żadnej stronie i proszę mnie w to nie mieszać. Dostałem jakby rykoszetem - zastrzegł się Piotr Lisek.

autor: Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: