Lance Armstrong postanowił wybrać się na rowerową wycieczkę po trasie Tom Blake Trail w Colorado. Antybohater najgłośniejszego skandalu dopingowego w historii kolarstwa, stracił jednak sporo zdrowia, podróżując na swoim jednośladzie, napędzanym siłą mięśni. Upadł na twarde podłoże i pokiereszował sobie mocno twarz. Zaniepokojony Armstrong udał się do szpitala. W placówce na jego szczęście okazało się jednak, że skończyło się na ranach i siniakach. "Czasami jesteś młotkiem, a czasami gwoździem. Szlak Toma Blake'a (jeden z moich ulubionych) postanowił skopać mi tyłek" - napisał na Instagramie.
Zrządzenie losu sprawiło, że w szpitalu 46-latek opatrywany był przez nowego znajomego. Lekarz kilkanaście dni temu wykonywał zdjęcie Armstrongowi, do którego były sportowiec pozował z kolegami. "Charlie, dzięki, że się mną zająłeś" - napisał na końcu posta Lance Armstrong.
Wielka kariera Lance'a Armstronga zaczęła się w 1993 roku, gdy wygrał mistrzostwo świata ze startu wspólnego. Markę wyrobił sobie jednak w latach 1999-2005. Wówczas siedmiokrotnie triumfował w Tour de France. W 2012 roku wybuchła jednak wielka afera dopingowa i okazało się, że Amerykanin przyjmował zakazane środki. Wszystkie zwycięstwa w "Wielkiej Pętli" zostały mu odebrane i wymierzono mu karę dożywotniej dyskwalifikacji.
Sprawdź wyniki sportowe na żywo. Tabele i statystyki.
Cały sport w jednym miejscu