Kobe Bryant i Gigi Bryant zginęli równo rok temu. To był KOSZMAR, ich helikopter stał się trumną

2021-01-26 7:17 jwa
Kobe Bryant z córką GiGi
Autor: EastNews Kobe Bryant z córką "GiGi"

Wiadomość o tym, że Kobe Bryant nie żyje wstrząsnęła środowiskiem koszykarskim na całym świecie. Nic dziwnego, bo był on jedną z największych gwiazd tego sportu w historii. Na domiar złego wraz z byłym znakomitym sportowcem śmierć w katastrofie helikoptera poniosła jego córka - Gigi Bryant. Od dramatycznej sytuacji minął równy rok, a dziewczynka wciąż wspominana jest jako niezwykle utalentowana młoda koszykarka.

To był jeden z najtragiczniejszych dni w historii koszykówki. Gdy 26 stycznia w godzinach wieczornych polskiego czasu w mediach pojawiła się informacja, że Kobe Bryant nie żyje wielu kibiców myślało, że to jakiś kompletnie nieśmieszny żart. Niedługo później pokazano jednak zdjęcia po katastrofie helikoptera (znajdziecie je w galerii poniżej), którym podróżowała legenda koszykówki. Dla całej rodziny był to podwójny cios. Z ikoną Los Angeles Lakers na pokładzie znajdowała się jego niespełna 14-letnia córka. Gigi Bryant również poniosła śmierć na miejscu. Podobnie jak inni uczestnicy feralnego lotu, który odbywał się podczas gęstej mgły przy wzgórzach Kalifornii. Przeprowadzono szeroko zakrojone śledztwo, ale nie mogło ono ukoić bólu rodziny po stracie. Vanessa Bryant, wdowa po koszykarzu, wielokrotnie powtarzała, że jest jej obecnie bardzo ciężko. Tymczasem niewykluczone, że świat koszykówki stracił... dwie wielkie osobistości.

Sprawdź: Zrobił ZDJĘCIA zwłok Kobe Bryanta, a później podrywał nimi dziewczynę z baru?! Włos jeży się na głowie!

Gigi Bryant od najmłodszych lat wykazywała bowiem niezwykły talent w tej dziedzinie sportu. Choć miała przed sobą niezwykle długą i krętą drogę na szczyt, to znajdowali się eksperci, przepowiadający nastolatce karierę w WNBA (żeńska najsilniejsza liga świata). - Ona wszystko obserwuje, ogląda mecze co wieczór. A gdy po raz pierwszy poszliśmy razem na mecz Lakers, to czułem, że oglądam spotkanie jej oczami - mówił o córce kiedyś Kobe Bryant. Legendarny koszykarz trenował ją w juniorskiej drużynie. Jednak często było to ogromne wyzwanie.

Zobacz: Ujawniono ZDJĘCIA zwłok ofiar katastrofy helikoptera Kobe Bryanta. Żona koszykarza złożyla pozew

- Trzeba się upewnić, że wie, że ją kocham niezależnie od tego, czy gra dobrze czy gra słabo. Jest przede wszystkim moją córką, a dopiero w drugiej kolejności koszykarką. Ważne, żeby wiedziała, że tak się czuję. I to nie są słowa. Musisz się tak zachowywać. Musisz jej to pokazać. Po trudnym meczu wsiadasz do samochodu i zapomina o tym, co na boisku - opowiadał o swoich odczuciach względem córki Kobe Bryant.

Zobacz: Najmłodsza córka Kobe Bryanta doprowadziła mamę do płaczu. Powód do wielkiej dumy [WIDEO]

Express Biedrzyckiej - Radosław Fogiel: Rozumiem frustrację, żal i złość przedsiębiorców
Najnowsze