O całej sprawie poinformowała chińska agencja prasowa Xinhua. Kilka dni po zawodach oszustwo wyszło na jaw. Organizatorzy półmaratonu w Xiamen podejrzewają, że mężczyzna, który na cztery i pół kilometra przed metą zasłabł, kupił numer startowy. - Handel numerami jest zabroniony, ale proceder jest bardzo trudny do wykrycia - zdradził jeden z członków komitetu organizacyjnego. Media podają, że motywem oszustwa mogło być zdobycie przez kandydatów na studia dodatkowych punktów przed egzaminami wstępnymi.
Choć Chińczycy coraz chętnie biorą udział w ulicznych biegach, to półmaraton w Xiamen od lat budzi kontrowersje. W 2010 roku podczas imprezy zdyskwalifikowano ponad trzydzieści osób za posiadanie kilku czipów startowych oraz pokonanie części trasy miejskim autobusem. Tegoroczna śmierć uczestnika w wyniku zawału serca to najbardziej tragiczne wydarzenie podczas tego biegu.