Urodzony w Niemczech zawodnik kosztował częstochowian 1,5 mln euro – nigdy wcześniej nie wydano pod Jasną Górą tak wielkich pieniędzy na piłkarza. - Liczę, że występy w europejskich pucharach pomogą mi się rozwinąć piłkarsko, również w kontekście reprezentacji – mówił wtedy „Super Expressowi” zawodnik pozyskany przez częstochowian ze Śląska.
Trafił ze swą prognozą w dziesiątkę. W czasach juniorskich i młodzieżowych grał w reprezentacji Niemiec. Po rodzicach mógł jednak przebierać w opcjach „dorosłej kadry” – między Ghaną a Ekwadorem. Wybrał Amerykę Południową i wiosną 2024 zadebiutował w towarzyskim meczu z Gwatemalą. Zaś na przełomie czerwca i lipca poleciał za ocean, by wziąć udział w rozgrywanych na boiskach USA zmaganiach o mistrzostwo obu Ameryk.
Udział w Copa America i zaliczona tam asysta uzupełniły niezły dorobek klubowy w barwach Rakowa z ubiegłego sezonu (3 gole i 5 asyst w lidze, bramka i asysta w pucharach). Wydawało się, że – zwłaszcza po powrocie Marka Papszuna na trenerską ławkę częstochowian – Ekwadorczyk wykona kolejny krok w swym rozwoju. Ale po powrocie zza oceanu do Polski i krótkim urlopie najpierw wylądował w szpitalu z powodu infekcji, a potem… w drugiej drużynie Rakowa, występującej na piątym poziomie rozgrywkowym!
W miniony weekend zagrać miał w Bielsku- Białej przeciwko rezerwom Podbeskidzia. Nie zagrał; zgłosił uraz na rozgrzewce. Tajemnicą poliszynela jest – pisały o tym włoskie media – że zainteresowana jest nim Venezia. I być może w tym – czyli nadziei Yeboaha na transfer do Włoch - tkwi sedno sprawy. Choć włodarze Rakowa medialnie deklarują „każdy scenariusz” – łącznie ze zgodą na transfer piłkarza, którego kontrakt ważny jest do końca czerwca 2026, jedno jest pewne: nigdy wcześniej na piątoligowych boiskach w Polsce nie grał zawodnik wart niemal 6,5 miliona złotych!
W piątkowy wieczór o 20.30 w ekstraklasie Raków zagra z poznańskim Lechem w ramach 4. kolejki ekstraklasy. Transmisja w Canal+ Sport i Canal+ Sport 3.