Michał Probierz

i

Autor: Cyfrasport Michał Probierz

Klątwa selekcjonerów

Trudno w to uwierzyć, już ponad ćwierć wieku polscy kibice czekają na taki moment. Probierzowi się uda?

2023-10-12 9:39

W czwartkowy wieczór Biało-Czerwoni w Torshavn zagrają o podtrzymanie nadziei – własnych i kibicowskich – na zakwalifikowanie się do finałów EURO 2024 bez konieczności rozgrywania spotkań barażowych. Warunek konieczny – to oczywiście zwycięstwo. Ranking FIFA wskazuje na wielką przewagę Polaków: zajmują w nim miejsce 30., o 101 pozycji przed Farerami.

Rolę „papierowego” faworyta trzeba jednak przełożyć jeszcze na faktyczną przewagę na boisku. Do tej pory – a graliśmy z Wyspami Owczymi czterokrotnie – się to udawało. I choć radzić sobie będziemy musieli bez Roberta Lewandowskiego (jest trzech kandydatów do zastąpienia go w roli egzekutora), każdy inny wynik niż zwycięstwo Biało-Czerwonych byłby ogromną – i kolejną w tym roku przykrą dla ich fanów – sensacją.

Mecz w Torshavn jest też wyjątkowy dla Michała Probierza, dla którego będzie to debiut w roli selekcjonera. Wygrywając na Wyspach Owczych, może on zapisać się z historii polskiej piłki – przynajmniej tej XXI-wiecznej. Rzecz bowiem w tym, że – choć trudno w to uwierzyć – żadnemu selekcjonerowi naszej kadry w tym stuleciu nie udało się wygrać debiutanckiego spotkania! A próbowały naprawdę wybitne trenerskie osobowości.

Ponad ćwierć wieku polscy kibice czekają na taki moment

Jerzy Engel w roku 2000 – a więc jeszcze w poprzednim wieku – „na dzień dobry” przegrał 0:3 z Hiszpanią. Jego następca, Zbigniew Boniek, swą krótką selekcjonerską przygodę zaczął od remisu 1:1 z Belgią. 0:0 z Chorwacją zremisował z kolei Paweł Janas. Słynny Leo Beenhakker w swym pierwszym spotkaniu zabrał naszych do Odense i uległ tam 0:2 Duńczykom. Dwumeczowy „incydent” Stefana Majewskiego zaczął się porażką 0:2 z Czechami.

Franciszek Smuda, wybrany „głosem ludu”, przegrał w pierwszej selekcjonerskiej potyczce z Rumunami (0:1). Wydawało się, że przełamanie powinno nastąpić za sprawą Waldemara Fornalika. Rywal był ze znacznie niższej półki, ale i tak okazał się mocniejszy: w Tallinie przegraliśmy z Estonią 0:1. Adam Nawałka, który w 2016 odnotuje największy w ciągu ostatnich 40 lat sukces, docierając do ćwierćfinału mistrzostw Europy, niespełna trzy lata wcześniej też zaczął od wpadki: 0:2 ze Słowacją we Wrocławiu.

Na tym tle – po pięciu kolejnych inauguracyjnych porażkach selekcjonerów (i sześciu meczach bez gola) – 1:1 Jerzego Brzęczka w meczu Ligi Narodów z Włochami (i to na ich terenie) wygląda zupełnie nieźle. Paulo Sousa też zaczął od remisu – 3:3 na Węgrzech w eliminacjach mundialu’22. Awans na ten turniej ostatecznie wywalczył Czesław Michniewicz, ale i on przed wygranym meczem barażowym zadebiutował remisem (1:1) w towarzyskiej grze ze Szkotami. No i wreszcie Fernando Santos; jego inauguracyjną klęskę w Pradze z Czechami (1:3, przy czym już po trzech minutach było 0:2) pamiętamy doskonale…

Michał Probierz przełamie klątwę selekcjonerów?

Ostatnim opiekunem reprezentacji, który pracę w tym charakterze zaczął od wygranej, był Janusz Wójcik. We wrześniu 1997 jego podopieczni w Warszawie pokonali Węgrów 1:0. Czy po upływie ćwierć wieku Michałowi Probierzowi uda się w końcu przełamać klątwę selekcjonerskich debiutów?

Początek meczu Wyspy Owcze – Polska na stadionie w Torshavn w czwartek o godz. 20.45. Transmisja w TVP 1, TVP Sport i Polsat Sport Premium 1.

QUIZ. Ile wiesz o nowym selekcjonerze reprezentacji Polski Michale Probierzu?

Pytanie 1 z 10
Zacznijmy od czegoś prostego. Michał Probierz na stanowisku trenera kadry narodowej zastąpił...
Michał Probierz, Cezary Kulesza
Wywiad z selekcjonerem Michałem Probierzem
Listen on Spreaker.
Najnowsze