Bomba transferowa Wilfredo Leona? Rosjanie: „Strony osiągnęły porozumienie”, menedżer: „Bzdura”

2021-05-03 16:03 Marek Żochowski
Siatkówka, Wilfredo Leon, Perugia
Autor: CEV Wilfredo Leon w barwach Perugii

To mógłby być transfer roku w światowej siatkówce. O ile prawdą okazałyby się doniesienia rosyjskich mediów, Wilfredo Leon, Kubańczyk z polskim obywatelstwem, grający od 2018 roku we włoskiej Perugii, zmieniłby klub w nowym sezonie. Jak podaje portal sport.business-gazeta.ru, reprezentant Polski myśli o powrocie do Rosji. Za naszą wschodnią granicą Leon rozegrał cztery owocne sezony w Zenicie Kazań. I w Zenicie miałby zagrać, tyle że tym razem tym z St. Petersburga. Wszystko jednak wskazuje, że to zwykła dziennikarska kaczka.

Zenit St. Petersburg to wicemistrz Rosji, który w niedawnym finale Superligi okazał się gorszy od Dynama Moskwa i uległ 1:3. Drużynę prowadzi fiński selekcjoner reprezentacji Rosji Tuomas Sammelvuo, a klub znany jest z wydawania gigantycznych pieniędzy na zawodników i dysponowania nieograniczonym budżetem. Szefowie innych klubów w Rosji mają nawet pretensje o drenowanie rynku przez działaczy z St. Petersburga. Podchody pod Leona miały miejsce od kilkunastu miesięcy, pojawiały się co jakiś czas doniesienia, że Zenit St. Petersburg oferuje mu niebotyczne zarobki – na poziomie 2 mln euro, co wydawało się kwotą z kosmosu. Według zestawienia przygotowanego jesienią ub. roku przez „La Gazzetta dello Sport”, Wilfredo Leon zarabia w Perugii netto 900 tysięcy euro za sezon. Kolejnego na liście krezusów siatkarza z Serie A, Georga Grozera z Piacenzy, reprezentant Polski wyprzedza aż o 400 tysięcy! Niemiec inkasuje bowiem „tylko” pół miliona euro. Trzech siatkarzy otrzymuje, zdaniem włoskiego dziennika, po 450 tys. euro – są to: Amerykanin Aaron Russell (Piacenza), Serb Aleksandar Atanasijević (Perugia) i Brazylijczyk Ricardo Lucarelli (Trentino).

Wilfredo Leon: Nie chcę pracować na 100 procent. Dążę, żeby było 101

Milion euro za sezon

Na początku 2020 roku ogłoszono, że polski Kubańczyk przedłuża o dwa sezony kontrakt w Perugii. Według informacji, jakie rok temu przekazywał „SE” Andrzej Grzyb, polski menedżer Leona, umowa siatkarza była skonstruowana tak, że po pierwszym roku, czyli po sezonie 2020/21, możliwe było odejście zawodnika. Rosyjskie media twierdzą, że Zenit St Petersburg musiałby zapłacić za wykupienie gracza z Włoch. Jego zarobki miałyby być podobne jak do tej pory, czyli na poziomie miliona euro za sezon. „Strony osiągnęły już wstępne porozumienie, co potwierdza kilka naszych źródeł” – napisano w rosyjskim portalu. Jednym z partnerów Leona miałby być francuski libero Jenia Grebennikov, a pozostałe miejsca w szóstce zajmą Rosjanie.

Rozgrywający Zaksy Ben Toniutti opowiada „SE” jak świętował sukces w Weronie. „Całą noc nie zmrużyłem oka”

Za późno, nie ma tematu

Rosyjskie doniesienia dementuje Andrzej Grzyb. – Bzdura, nie ma w tym nic z prawdy – mówi menedżer Leona „Super Expressowi”. – To jest zwykła gra niektórych agentów, rozpuszczanie plotek. Wilfredo ma tak skonstruowany kontrakt, że do końca stycznia mógł ogłosić, iż zmienia klub po danym sezonie. Jeśli ktoś był zainteresowany, miał czas do grudnia, by się ze mną skontaktować. Co prawda w kwietniu były jakieś kolejne zapytania z St. Petersburga, ale było już za późno. Nawet w tych dniach rozmawialiśmy z prezydentem Perugii, nie ma takiego tematu – podkreśla Grzyb.

Tak wyglądała ostatnia akcja meczu Zaksa – Trentino. Zobaczcie gigantyczną radość siatkarzy z Kędzierzyna [WIDEO]

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze