Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej potwierdziła w piątek układ grup turnieju olimpijskiego w stolicy Japonii. Został on ustalony na podstawie tzw. zasady serpentyny, czyli według miejsc zajmowanych w rankingu światowym. To, na kogo trafią Biało-czerwoni, można było zatem przewidzieć już jakiś czas temu. Teraz znamy oficjalne rozstawienie opublikowane przez siatkarskie władze.
Polacy trafili do grupy A z Japonią, Włochami, Kanadą, Iranem i Wenezuelą. W grupie B zmierzą się: Brazylia, USA, Rosja, Argentyna, Francja i Tunezja. Do ćwierćfinału awansują po cztery najlepsze zespoły z każdej grupy. W ¼ finału zwycięzca grupy A zmierzy się z czwartą drużyną grupy B, a triumfator z B – z czwartym z A. W przypadku zespołów, które zajęły miejsca 2–3 dojdzie do losowania par ćwierćfinałowych.
Polacy znaleźli się w teoretycznie łatwej grupie, bo wszyscy najmocniejsi rywale, z mistrzami olimpijskimi Brazylijczykami na czele, grają w grupie B. Jednak kluczowa będzie faza ćwierćfinałowa – w niej musimy już wpaść na któregoś z potentatów. W poprzednich czterech występach na igrzyskach nasi siatkarze zawsze odpadali w tej fazie, zajmując miejsca 5–8.