Vital Heynen

i

Autor: Cyfra Sport Vital Heynen

Vital Heynen wrócił do Polski. Sprawdzi nasze siatkarki z nowym trenerem. „Mogę zaśpiewać oba hymny”

2022-05-24 14:06

Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczyna sezon pod kierownictwem nowego trenera Stefano Lavariniego od sparingowego dwumeczu z Niemkami w Gliwicach (24 maja) i Nysie (25 maja). Przeciwniczki od niedawna prowadzi stary znajomy polskich kibiców, Vital Heynen. – Uprzedziłem swoje dziewczyny, że znam oba hymny, więc może zaśpiewam i polski, i niemiecki – śmieje się Belg w rozmowie z „Super Expressem”.

Mecz Polska – Niemcy we wtorek 24 maja w Arenie Gliwice (18.30) będzie podwójnym debiutem: zarówno dla włoskiego szkoleniowca Biało-Czerwonych Stefano Lavariniego, jak i dla Heynena, który nie dość że gra inauguracyjne spotkanie w roli selekcjonera drużyny niemieckich siatkarek, to po raz pierwszy w karierze obejmuje zespół kobiecy. Obie ekipy już niebawem udadzą się do USA na pierwszy turniej Ligi Narodów. Tam też dojdzie do polsko-niemieckiej potyczki – już o punkty. Na razie to czysto sparingowe gry dla obu trenerów, którzy dopiero poznają podopieczne. – Dla mnie najważniejsze teraz jest wdrożenie się do pracy z reprezentacją Niemiec, nawet nie zerkam zbyt dokładnie na polskie rywalki. Gdyby mnie ktoś spytał o nazwiska zawodniczek drużyny przeciwnej, to miałbym problem z wymienieniem wielu. Poproszę o to samo pytanie za pół roku – mówi nam Heynen.

Grbić o „potworze” Semeniuku: Skąd ty się wziąłeś, chłopie?

Prezes PZPS Sebastian Świderski: Kamil Semeniuk będzie miał teraz pod górkę

Belgijski trener jesienią 2021 roku zakończył pracę z reprezentacją polskich siatkarzy. Wtedy nie wykluczał, że może być zainteresowany objęciem żeńskiej ekipy. Ostatecznie trafił pod skrzydła niemieckiej federacji, a potem objął dodatkowo tureckiego ligowca Nilüfer Bursa.

Rozgrywający reprezentacji Polski siatkarzy ma genetyczny problem? Prezes PZPS: Musimy to sprawdzić [WIDEO]

Lavarini i Heynen pracują w nowych rolach dopiero od kilku tygodni. To na razie pierwsze doświadczenia dla obu, z tym że Włoch jest jednym z najbardziej rutynowanych trenerów w żeńskiej siatkówce, a Belg stawia dopiero pierwsze kroki.

– Jaka jest największa różnica pomiędzy prowadzeniem siatkarzy i siatkarek? Ja za wielkich nie widzę, a jedyną istotną, którą zauważam, jest ta, że panie są lepiej przygotowane do rozmów ze mną. Nawet lepiej ode mnie… – komentuje Heynen. – One wszystko mocno analizują, nawet czasem za mocno. U facetów było prościej: „To co, robimy tak i tak? No i dobrze”.

Wiemy, ile zarobiła ZAKSA za wygranie Ligi Mistrzów! Wywalczyli fortunę

Heynen nie ukrywa, że nie zna jeszcze za dobrze polskich siatkarek, z którymi jego zawodniczki rozegrają pierwsze sparingi. – Znam oczywiście Joannę Wołosz, ale jej tu nie będzie, kiedyś rozmawiałem z libero Marią Stenzel, a tutaj zamieniłem parę słów z rozgrywającą Alicją Grabką. I przyznałem jej, że czuję tremę, bo w wieku 52 lat debiutuję z kobiecym zespołem. Nie postawiono przede mną żadnych celów, a ja chciałbym, żeby po sezonie reprezentacyjnym dziewczyny powiedziały: „Fajnie było nam razem”. No i jeszcze przypomniałem zawodniczkom, że znam oba hymny. Jak trzeba będzie mogę zaśpiewać i polski, i niemiecki – zapowiada rozbawionym głosem były trener polskich siatkarzy.

Sonda
Czy polskie siatkarki odniosą sukces na mistrzostwach świata?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze