Wilfredo Leon postanowił przyznać się do swojego nietypowego nałogu. Mimo że siatkarz bardzo dba o swoje zdrowie i kondycję, to cztery razy w roku dopuszcza się czegoś, co można nazwać mianem niezdrowego nawyku. Jak sam jednak przyznaje, robi to tylko cztery razy do roku. Możliwe, że zwyczaj siatkarza wziął się z czasów, gdy mieszkał na Kubie.
Trener FC Barcelona zachwycony Zielińskim. Ważne słowa przed hitem w Europa League
Wilfredo Leon szczerze o swoim nawyku. Robi to cztery razy do roku
Jak przyznał Wilfredo Leon w rozmowie z "Faktem", cztery razy do roku wypala tradycyjne, kubańskie cygara. Jak sam jednak wyznaje, niezbyt to lubi i nie czuje, aby tytoń oddziaływał na niego w formie nałogu, gdyż dopuszcza się zapalenia wyrobu tytoniowego zaledwie cztery razy do roku.
- Za cygarami też nie przepadam, wypalam cztery rocznie. - powiedział siatkarz w rozmowie z "Faktem".
W rozmowie z tabloidem Leon powiedział także o swoich upodobaniach alkoholowych. Okazuje się, że tradycyjne kubańskie cuba-libre nie jest jego ulubionym trunkiem. Do wszystkiego się przyznał, a jego wybór może zaskakiwać.
Aby zobaczyć zdjęcia ze ślubu Wilfredo Leona, przejdź do galerii poniżej.
Wilfredo Leon nie gustuje w Cuba Libre. Woli zupełnie inny trunek
Jak sam przyznaje siatkarz, tradycyjne dla Kuby Cuba Libre spożywa zupełnie okazjonalnie, a z trunków alkoholowych najbardziej preferuje wino.
- Za alkoholem w ogóle nie przepadam, ale jestem Kubańczykiem i czasami się napiję cuba libre, choć wolę wino - stwierdził przyjmujący reprezentacji Polski w rozmowie z "Faktem".