Hampel będzie miał ułatwione zadanie, bo w Lesznie zabraknie najgroźniejszych konkurentów. Tomasz Gollob (41 l.) zrezygnował, bo jest poobijany po Grand Prix Polski, Krzysztof Kasprzak (27 l.) został zawieszony przez klub, a obrońca tytułu Janusz Kołodziej (27 l.) nie zakwalifikował się do finału.
- To, że jestem stawiany w roli faworyta, już mnie nie dziwi, ale postaram się podołać oczekiwaniom moich kibiców. Będą to specyficzne zawody, bo jednodniowe, więc można się spodziewać dosłownie wszystkiego. Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze. Chcę udowodnić, że jestem najlepszy w Polsce - powiedział Hampel.
Apetyt na pokrzyżowanie planów Hampelowi ma kilku zawodników, przede wszystkim Grzegorz Walasek, Piotr Protasiewicz. Wszyscy zgodnie powtarzają, że nadzieję na medal daje fakt, że w Lesznie zabraknie Golloba.
Nie przegap
Finał IMP w Lesznie, sobota, 18.00, TVP Sport