Kwaśniewski dopiero po latach ujawnił sekret Gołoty. Najpierw strasznie się jąkał, a później padły słowa, o których się nie zapomina

2021-06-17 12:17
Kwaśniewski i Gołota
Autor: MARCIN GADOMSKI/ SUPER EXPRESS & MAREK KUDELSKI/ SUPER EXPRESS Kwaśniewski i Gołota

11 lipca minie ćwierć wieku od pierwszego starcia Andrzeja Gołoty z Riddickiem Bowe'em. Obie batalie tych panów przeszły do historii polskiego i światowego boksu. Z okazji okrągłej rocznicy dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Przemysław Osiak napisał książkę "Niepokonany w 28 walkach", która jest zbiorem wywiadów na temat rywalizacji Polaka z Amerykaninem. Wśród rozmówców znalazł się były prezydent, Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent był wielkim fanem boksu za czasów Gołoty i nadal interesuje się pięściarstwem na najwyższym światowym poziomie. Tuż przed pierwszą walką Polaka z Bowe'em był w USA, gdzie w Waszyngtonie spotkał się z Billem Clintonem. Trzy dni później w legendarnej Madison Square Garden w Nowym Jorku Gołota wyszedł do ringu z Amerykaninem.

Arcytrudne zadanie przed Szeremetą. "Robię to dla kasy, by moim dzieciom żyło się lepiej"

Kwaśniewski z powodu obowiązków służbowych na walkę nie dotarł, ale spotkał się z Gołotą kilka dni później w konsulacie RP na nowojorskim Manhattanie. Panowie zamienili kilka zdań na temat przegranego w zadziwiających okolicznościach pojedynku. Były prezydent we wspomnianej książce uchylił rąbka tajemnicy ze swojej rozmowy z naszym pięściarzem.

- Zadałem mu wtedy pytanie: "Panie Andrzeju, tak wspaniale pan walczył, co się stało?". On taki trochę zakłopotany, górujący nade mną, wielkie chłopisko. Zacinając się, mówi: "No, sz-sz-szczerze m-mam powiedzieć, p-pa-panie prezydencie?". "Szczerze, panie Andrzeju". "No, wkur*** mnie" - czytamy w książce "Niepokonany w 28 walkach".

Dariusz „Tygrys” Michalczewski przyjąłby 50 milionów dolarów za walkę z YouTuberem? | Andrzej Kostyra

Były prezydent dodał, że do odpowiedzi Gołoty podszedł z uśmiechem na ustach.

- Ja się roześmiałem, Gołota chyba nie. Ale jak później o tym pomyślałem, to doszedłem do wniosku, że powiedział mi najszczerszą prawdę. Motyw psychiczny tego zachowania zapewne płynął właśnie gdzieś stamtąd. Jakimś gestem, słowem albo w jeszcze inny sposób Bowe doprowadził go do tego rodzaju, nazwę to elegancko, irytacji, wskutek czego Gołota zachował się nieracjonalnie.

Obie walki Gołoty z Bowe'em zakończyły się dyskwalifikacją Polaka za uderzenia poniżej pasa.

>>>KSIĄŻKĘ "NIEPOKONANY W 28 WALKACH" MOŻECIE KUPIĆ TUTAJ - KLIKNIJ!<<<

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE