Mama Piotra Żyły zareagowała na skandaliczne słowa Niemca o jej synu. Agresor został WYJAŚNIONY

2021-03-04 14:39
Ewa i Zbigniew Żyłowie
Autor: Maciej Gillert Rodzice Piotra Żyły w swoim pensjonacie w Ustroniu

W minioną sobotę Piotr Żyła wywalczył mistrzostwo świata na skoczni normalnej w Oberstdorfie. W swoim stylu świętował ten sukces uśmiechając się od ucha do ucha i żartując z każdym, kto akurat przebywał w jego towarzystwie. W efekcie przez jednego z niemieckich dziennikarzy został nazwany... klaunem. W rozmowie z "Super Expressem" do tej przykrej sytuacji odniosła się mama polskiego mistrza, Ewa Żyła.

Ach, cóż to był za dzień dla wszystkich fanów skoków narciarskich w naszym kraju! W ubiegłą sobotę Piotr Żyła spisał się po prostu fantastycznie i zasłużenie zgarnął złoty medal mistrzostw świata na skoczni normalnej w Oberstdorfie. To jednak nie koniec emocji, ponieważ już w piątek skoczkowie powalczą o ten sam zaszczyt na skoczni dużej. Już teraz wiadomo jednak, że zawodnik będzie mógł wrócić do domu z wysoką podniesioną głową będąc dumnym z sukcesu, który udało mu się osiągnąć w Niemczech. Apetyty naturalnie rosną w miarę jedzenia i potwierdzenie znakomitej formy byłoby czymś genialnym, ale już teraz zawodnik może się bardzo mocno cieszyć. A Piotr Żyła jak zawsze czyni to w swoim stylu - śmiejąc się i żartując z każdym, także i z dziennikarzami.

Federacja opublikowała ważne zmiany. Piotr Żyła nie będzie zadowolony

Nie spodobało się to jednemu z niemieckich żurnalistów, który w swoim tekście po ubiegłotygodniowych zmaganiach nazwał polskiego skoczka... klaunem. To określenie wzburzyło fanów "Biało-czerwonych", którzy uznali je za niezwykle obraźliwe względem świeżo upieczonego mistrza świata.

Adam Małysz dostał wiadomość, po której reakcja mogła być tylko jedna. Aż zabrakło słów

W rozmowie z "Super Expressem" do wszystkiego odniosła się także Ewa Żyła, mama Piotra. 

– Trochę to zabolało, gdy o tym usłyszałam, ale już nie czuję zadry. Pewnie ten dziennikarz napisał tak z zazdrości, że konkursu nie wygrał Niemiec. Niech sobie pisze. Słowo „błazen” nie ma sensu w stosunku do Piotrka. Jeżeli ktoś tak uważa, to znaczy, że go nie zna. Każdy przeżywa sprawy po swojemu. Reakcje wynikają ze stresu, z napięcia. Piotrek jest autentyczny, nie udaje. Ma takie podejście do życia. Przez 25 lat pracował na to, żeby móc teraz się cieszyć. I cieszy się spontanicznie. Pewnie wyszły z niego i nerwy, i euforia, więc reagował tak, a nie inaczej po zwycięstwie - przyznała kobieta.

Ta nieprzyjemna kwestia w żadnym wypadku nie powinna wpłynąć na podejście Piotra Żyły do jego sukcesu w Oberstdorfie i wywalczonego tytułu mistrza świata. Skoczek na stałe zapisał się w historii, a przy tym zdobył serca milionów polskich kibiców. Czego chcieć więcej? Chyba tylko potwierdzenia znakomitej dyspozycji przy okazji kolejnych wyzwań, ale o to łatwo nie będzie. Co nie znaczy, że to niemożliwe!

Żyła mistrzem świata!
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze