Adam Małysz nie owijał w bawełnę. Oberwało się Piotrowi Żyle, dosadnie ocenił działania Doleżala

2022-01-17 14:50
Adam Małysz
Autor: Instagram/adammalyszofficial Adam Małysz

Kibice skoków w Polsce liczyli na przebudzenie polskich skoczków podczas weekendu Pucharu Świata w Zakopanem. Niestety, konkursy na Wielkiej Krokwi były jednymi z najgorszych w obecnym sezonie, a dyskusja o kryzysie Polaków na niespełna 3 tygodnie przed Igrzyskami rozgorzała na nowo. Michal Doleżal ogłosił już olimpijskie nominacje, a jego wybrańcy nie udadzą się na następne zawody PŚ w Titisee-Neustadt. Adam Małysz, dyrektor-koordynator PZN ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej, wprost ocenił ostatnie wydarzenia dookoła podopiecznych Czecha.

Oczekiwania kibiców nie były zbyt wysokie, ale wiary im nie brakowało. Występy polskich skoczków w obecnym sezonie nie mogły napawać optymizmem, chociaż w Bischofshofen Piotr Żyła prezentował się solidnie, co potwierdził m.in. 7. miejscem. Od „Wiewióra” oczekiwano w Zakopanem najwięcej, gdyż Kamila Stocha z rywalizacji wykluczyła kontuzja, a Dawid Kubacki otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Tymczasem mistrz świata z Oberstdorfu nie mógł się odnaleźć na Wielkiej Krokwi i przez dłuższą część weekendu był w cieniu Pawła Wąska. To właśnie 22-latek był liderem reprezentacji w konkursie drużynowym, w którym Biało-Czerwoni do końca rywalizowali z Rosją o 6. miejsce. Dopiero w drugiej serii niedzielnych zawodów Żyła wyprzedził młodszego kolegę, plasując się ostatecznie na 17. pozycji. „Wąski” zajął 22. lokatę, ale i tak wywalczył olimpijską nominację, co przed sezonem przewidzieliby nieliczni.

Wojciech Fortuna o formie polskich skoczków. Zaskakująca opinia nt. Stocha i Kubackiego

W galerii poniżej przypomnisz sobie sylwetkę Adama Małysza:

Małysz dobitnie o Doleżalu i Żyle

Postawa cieszynianina to jeden z niewielu pozytywów tegorocznej zimy. Obok niego do Pekinu udadzą się doświadczeni liderzy kadry – Stoch, Żyła i Kubacki, a rzutem na taśmę zaufanie trenera zyskał najstarszy z nich, Stefan Hula. Ta piątka ma powalczyć w Chinach o uratowanie fatalnego sezonu, a pomóc w tym mają treningi, które planuje trener, zamiast kolejnych zawodów PŚ w Titisee-Neustadt. Adam Małysz od dłuższego czasu sugerował takie rozwiązanie, więc nie może dziwić jego pozytywna reakcja.

Stefan Horngacher nabrał wody w usta. Wypiął się na kibiców, w Polsce jest to nie do pomyślenia

- Widać, że dalej coś w tej grupie nie funkcjonuje. Skoki nie są stabilne. Muszę bardzo pozytywnie ocenić decyzję Michala Dolezala o tym, by nie jechać na kolejne zawody i potrenować przez tydzień w kraju. Od dawna sygnalizowałem, że chłopakom potrzebne jest takie zgrupowanie. Dostałem za to po uszach, ale optowałem za tym, by taką decyzję podjąć wcześniej. Mam nadzieję, że nie jest na to za późno, że ten tydzień, który tu spędzą, będzie dobrze wykorzystany. Cały czas wierzymy, że na igrzyskach jeszcze będzie dobrze. A na rozliczenie przyjdzie czas po sezonie – powiedział w rozmowie ze Skijumping.pl „Orzeł z Wisły”. Brutalnie ocenił on też występ polskich skoczków, a zwłaszcza Żyły.

Brutalna szczerość Piotra Żyły! Przy okazji urodzin skoczek poruszył temat... śmierci

- No, przykry weekend. Chcielibyśmy, by było dużo lepiej. 17. Piotrek, trzech Polaków w "30" - to nie spełnia naszych ambicji. W drużynie też nie wyglądało to za fajnie. Pierwszy skok Piotrka był zwyczajnie zły [w niedzielę - przyp. red.]. Drugi był tylko trochę lepszy, znacznie poniżej tego, czego od niego oczekujemy – stwierdził w tej samej rozmowie Małysz.

Sonda
Czy Michal Doleżal powinien dalej pracować z polskimi skoczkami?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze