Apoloniusz Tajner o ojcostwie: Syn dodał mi energii

2019-12-03 5:30 DCH, WAL
Apoloniusz Tajner z żoną i dzieckiem
Autor: NORBERT NIEZNANICKI/AKPA Apoloniusz Tajner z żoną i dzieckiem

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner na dobre zakotwiczył w Warszawie. Właśnie w stolicy pół roku temu po raz drugi się ożenił, tutaj dwa miesiące temu jego żona Izabela urodziła małego Leopolda.

Będę żył teraz troszkę „na dwa domy” – mówi nam prezes. – W Krakowie nadal pomieszkuję, bo tam jest Polski Związek Narciarski i muszę często być w pracy. A w Warszawie jestem na tyle często, że już mi się znudziło hotelowe życie, tułanie z jednego hotelu do drugiego. A jako prezes PZN muszę być często w stolicy, na spotkaniach w Polskim Komitecie Olimpijskim, w ministerstwie sportu, ze sponsorami… Dlatego częściowe przeniesienie się do stolicy trochę ułatwia mi teraz komunikację. Wreszcie będę bardziej czuł się w Warszawie, jak u siebie w domu.

W czerwcu pisaliśmy, że pochodzący z Wisły Apoloniusz Tajner rozgląda się za działką w Warszawie-Wesołej, aby zbudować dla swojej nowej rodziny góralską chatę, a cała inwestycja kosztowałaby fortunę: nawet 5 milionów złotych. – W tym wszystkim nie było ani krzty prawdy – prostuje prezes. – Przecież to nawet niemożliwe z powodów finansowych. Tego dorobić się może chyba tylko biznesmen, a nie pracownik na etacie, jak ja. Dlatego postawiło mnie to w złym świetle Pięć milionów? No nie… (śmiech). Osobiście szanuję milionerów, ale to nie moja kasta. Po prostu sprzedałem mieszkanie w Krakowie, by kupić inne, na obrzeżach Warszawy.

Małżonka prezesa, Izabela Podolec-Tajner wyjawiła nam, że lepiej czuje się w Warszawie niż w Krakowie, gdzie spędziła 10 lat. A maleńki Leoś też miewa się dobrze, chociaż nie pozwala rodzicom na spokojne noce. – Jest bardzo żywym i energicznym dzieckiem – potwierdza szef związku narciarskiego. – A ja sam po narodzinach synka poczułem wiele dodatkowej energii. Czy Leoś będzie sportowcem? Na pewno spróbujemy, bo dobrze się zapowiada. Ale będzie skakał na nartach, jeśli tego zechce. A jeśli będzie wolał grać na skrzypcach, to niech gra.

Najnowsze