Szczere wyznanie Justyny Kowalczyk. Trudna rola byłej biegaczki, fani nie mieli o tym pojęcia

2021-01-14 10:34 PM
Justyna Kowalczyk
Autor: Cyfrasport Justyna Kowalczyk

Justyna Kowalczyk to wciąż niezwykle popularna sportsmenka w naszym kraju, choć niedawno zakończyła już swoją zawodową karierę. Obecnie była biegaczka narciarska nie stroni od treningów i wysiłku fizycznego, jednak robi to tylko dla własnego zdrowia. W rozmowie dla portalu Interia mistrzyni olimpijska z Vancouver oraz Soczi zdradziła, jak wygląda teraz jej życie i opowiedziała o swojej niezwykle trudnej roli.

Justyna Kowalczyk to prawdziwa legenda polskiego sportu. W biegach narciarskich wygrała praktycznie wszystkie najważniejsze trofea i zawody, w tym dwukrotnie stawała na najwyższym stopniu podium zimowych igrzysk olimpijskich. Jej wieloletnia rywalizacja z Norweżką Marit Bjoergen przeszła do historii tej dyscypliny.

Justyna Żyła spotkała się z BESTIĄ! Ale reakcja była DZIWNA, zupełnie niespodziewana

Polska biegaczka od zawsze cieszyła się niezwykłym uznaniem wśród kibiców w naszym kraju. Aż pięciokrotnie wygrywała Plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najlepszego polskiego sportowca roku, co stanowi absolutny rekord. W tym roku, na gali 86. edycji Plebiscytu, Justyna Kowalczyk znów pojawiła się na scenie, aby odebrać statuetkę dla „Superchampiona”. Teraz w rozmowie z Interią była biegaczka mówiła o tym, jak wygląda jej życie po zakończeniu kariery, oraz o swojej nowej, wymagającej roli.

Mąż Justyny Kowalczyk pokazał jej zdjęcie w kusej spódnicy! Więcej szczegółów w galerii poniżej:

W rozmowie z Interią Justyna Kowalczyk zdradziła, że wciąż bardzo dużo trenuje i biega na nartach. Jednakże ci, którzy uważnie śledzą media społecznościowe Justyny Kowalczyk, nie powinni być tym zaskoczeni, ponieważ 37-latka bardzo często udostępnia różne zdjęcia i filmy ze swoich aktywności. Oprócz treningów czy biegania na nartach Kowalczyk również często wybiera się na górskie wyprawy w towarzystwie swojego męża, Kacpra Tekieli.

Córka Małysza ze szczegółami opowiedziała o dzieciństwie. "Bałam się taty". PORUSZAJĄCE!

W świecie sportu niejednokrotnie zawodnicy kończący karierę nie chcą zerwać całkiem ze swoją dyscypliną i starają odnaleźć się jako m.in. trenerzy. Podobnie jest z Justyną Kowalczyk, która po zakończeniu kariery została asystentką trenera polskiej kadry. Najpierw współpracowała z Aleksandrem Wieretielnym, a teraz z Martinem Bajciciakiem. - Biegi stanowią zdecydowaną większość mojego życia, dlatego nie miałam problemów z przekazaniem wiedzy i doświadczenia. Pracujemy, żmudnie, może teraz w niezbyt wesołych okolicznościach, ale pracujemy – mówi o swojej nowej roli była biegaczka.

Podkreśla ona jednak, że praca trenera nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Justyna Kowalczyk ocenia, że zarówno rola zawodniczki jak i trenerki jest niezwykle wymagająca. - Jedna i druga jest bardzo trudna. W ogóle ciężko jest to porównywać do siebie. Na pewno doświadczenie z kariery zawodnika bardzo przydaje się w byciu trenerem – ocenia mistrzyni olimpijska.

Stefan Horngacher wyciągnął TAJNĄ BROŃ na Polaków! Tak zaryzykował przed Zakopanem

Justyna Kowalczyk zwróciła również uwagę na to, że jej bogata kariera zawodnicza wcale nie robi z niej od razu wybitnej trenerki. - Oczywiście nie ma na to żadnej reguły. I nie ma znaczenia to, czy zawodnik w czasie kariery miał duże sukcesy. Zdarza się, że bardzo dobry trener był słabym zawodnikiem i na odwrót. Mam nadzieję, że ja póki co się odnajduję w tej roli – podkreśliła była biegaczka narciarska.

Justyna Kowalczyk ostro krytykuje władze ws koronawirusa
Najnowsze