SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Tomasz Adamek wraca do boksu, bo ma ADHD?

Tomasz Adamek wraca do boksu, bo ma ADHD?

07.04.2017, godz. 02:00
Tomasz Adamek, Eric Molinaa
Tomasz Adamek podczas przegranej walki z Erikiem Moliną (kwiecień 2016 roku) foto:

Były mistrz świata w boksie w wagach półciężkiej i junior ciężkiej Tomasz Adamek (40 l., 50-5, 30 k.o.) już dwa razy żegnał się z ringiem (po przegranych walkach z Arturem Szpilką i Erikiem Moliną). Ale znów zdecydował się wrócić na ring. 24 czerwca wystąpi na gali PBN Nowe Rozdanie w Gdańsku. Nam mówi, dlaczego zdecydował się na comeback.

"Super Express": - Wracasz na ring z braku kasy, adrenaliny czy z nudów?

Tomasz Adamek: - Nie należę do ludzi, którzy się nudzą. Nie brakuje mi też ani pieniędzy, ani adrenaliny. Przez ten rok przerwy od boksu nie siedziałem i nie plułem z nudów, ale prowadziłem aktywne życie. Ale ja nie potrafię usiedzieć w miejscu. Moja żona żartuje, że mam ADHD. Wróciłem, bo myślę, że mam jeszcze coś w boksie do zrobienia. A najważniejsze - chciałem, aby kibice zapamiętali mnie jako zwycięzcę, a nie tego, który przegrał z decyzją sędziowską. Bo ostatnią walką z Erikiem Moliną przegrałem przez sędziego. Czytam przychylne komentarze na temat mojego powrotu na ring. Miło, że mam wciąż fanów.

- Trudno po roku wracać do bokserskich treningów? Przecież jesteś już 40-letnim panem...

- Ale mam ciało 25-latka. Tak naprawdę wiek nie ma większego znaczenia, to tylko liczba. Najważniejsze jest, jak się prowadzisz. A ja prowadzę zdrowy tryb życia, dobrze się odżywiam. A co najważniejsze, nie muszę zrzucać wagi, co osłabia organizm. Powrót na salę bokserską nie sprawił mi więc żadnych kłopotów, bo nie zardzewiałem. W czasie przerwy od boksu chodziłem na siłownię, biegałem kilka mil dziennie.

- Do tej walki nie będzie cię już przygotowywał Roger Bloodworth... Więc kto, jak nie on?

- Nie mogę tego zdradzić.

- Polak czy Amerykanin?

- Nie ciągnij mnie za język... Ten drugi. Uprzedzę twoje kolejne pytanie o przeciwnika. Jego nazwisko poznamy już wkrótce.

- Teraz twój "ulubiony" temat - pieniądze. Kasa się zgadza?

- Nazwisko Adamek to ciągle dobra marka w boksie. A za taką, jak za dobry samochód, się płaci. Nie narzekam.

- A rodzina?

- Żona jak zawsze nie była zadowolona, że wracam. Nie się w tej kwestii nie zmieniło.

- Zbliżają się Święta Wielkanocne - jak je spędzisz?

- Jak zawsze rodzinnie i ciepło. Za stołem, na którym będą przysmaki przyrządzone przez żonę. Na pewno nie zabraknie mojej ulubionej drożdżówki.

autor: Rozmawiała Marta J. Rawicz zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: