Michał Kwiatkowski pokazał pierwsze ZDJĘCIA po kraksie. Nie wygląda to dobrze, jak po spotkaniu z niedźwiedziem

2021-03-05 9:31 ŁOLI
Michał Kwiatkowski
Autor: EastNews Michał Kwiatkowski

Fani Michała Kwiatkowskiego mogli wstrzymać na chwilę oddech po tym, jak tylko pojawiła się informacja o tym, że kolarz zaliczył upadek na trasie włoskiego Trofeo Laigueglia. Drugi wyścig Polaka w tym roku w tym momencie się dla niego skończył, a Kwiatkowski niemal od razu poinformował fanów, że ma liczne siniaki i zadrapania. Na szczęście okazało się, że kolarz niczego nie złamał, jednak i tak mocno ucierpiał w tym zdarzeniu, o czym doskonale świadczą jego zdjęcia.

Obecny sezon całkiem nieźle rozpoczął się dla Michała Kwiatkowskiego, który zakończył zmagania w Etoile de Besseges na dobrej drugiej pozycji. Kolejny wyścig okazał się jednak gorszy. W środę 3 marca pojawiła się informacja o upadku Polaka na trasie Trofeo Laigueglia. Kolarz niemal od razu uspokoił jednak fanów piszą, że o ile ma mnóstwo siniaków i zadrapań na całym ciele, to na nadzieję, że podczas upadku nie złamał żadnej części swojego ciała. O tym, jak groźne potrafią być takie upadki, przekonał się ostatnio inny kolarz, który runął na asfalt tuż przed metą. W przypadku Kwiatkowskiego również nie skończyło się bez uszkodzeń ciała. Kolarz pochwalił się zdjęciami swojego ciała, które mogą wprawić kibiców w osłupienie. Polak wygląda jak po spotkaniu z niedźwiedziem. Zdjęcia zawodnika zobaczycie w naszej galerii zdjęć poniżej! 

CZYTAJ TAKŻE: Marcin Najman nawiedził gwiazdę FAME MMA! Wszystko działo się pod osłoną nocy, to już obsesja

Rany Kwiatkowskiego zajmują niemal całą lewą stronę ciała kolarza, wliczając w to uda rękę orz bark. Polak stara się szukać pozytywów w całej tej sytuacji wskazując, że powoli może już spać na lewym boku, co jest dla niego powodem do zadowolenia. Bez wątpienia jest to śmiech przez łzy, ponieważ kolarz jeszcze długo będzie odczuwał ból i skutki swojego upadku we włoskim wyścigu.

Sprawdź: To był prawdziwy DRAMAT! Przemysław Saleta OKROPNIE cierpiał, a krew lała się STRUMIENIAMI. Wszystko przez jeden szczegół

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze